Święto Fantastyki, czyli Pyrkon 2026

W ostatni weekend odbywał się jeden z największych i dla wielu jeden z najważniejszych wydarzeń w roku Festiwalu Fantastyki Pyrkon. Już po raz 26. Międzynarodowe Targi Poznańskie wypełniły się fanami wszelakich dzieł popkultury i nie tylko. Jak co roku otrzymaliśmy bogaty program pełen wydarzeń, gości i koncertów. Co najbardziej rzuciło nam się w oczy?

źródło: Pyrkon

Nie obyło się bez kontrowersji

O 26. edycji Pyrkonu zrobiło się dosyć głośno już po zakończeniu imprezy w tamtym roku. O co poszło? Jedną z rzeczy było podniesienie cen karnetów na sam festiwal, jednak to nie on wywołał najwięcej głosów sprzeciwu. Chodziło o kwestię cosplayerów, a dokładniej mówiąc, tego, co można wnieść i nałożyć na teren imprezy. Od tego roku bardziej zwracano uwagę na repliki broni oraz na mundury i stroje. Te drugie w szczególności dotyczyły umundurowania po 1900 roku, o czym organizatorzy Pyrkonu wspominali na swoich mediach społecznościowych.

Powiedzieć, że po tych zmianach zawrzało, to jakby nic nie powiedzieć. Część osób stwierdziła, że są przesadne, a inni zauważali, że podobne punkty w regulaminach pojawiły się na wielu ogromnych konwentach poza granicami naszego kraju. Do tej sytuacji odniosła się Sonia Kobylańska-Jóźwik, rzeczniczka prasowa:

Nie obserwujemy, żeby to wpłynęło w jakiś znaczący sposób na festiwal, czy na liczbę uczestników, czy na jego atmosferę. Widzimy, że w tym roku na festiwalu jest bardzo dużo osób, które znalazły sposób na to, żeby przygotować takie cosplay’e, żeby pozostać w danej tematyce, w której chciały być. Myślę, że tak naprawdę te zmiany, jeżeli ktoś je dokładnie przeczytał i zrozumiał ich zamysł, w niewielkim stopniu zmieniły sytuację.

Tyle do wyboru, tak mało czasu

Ponad 2000 punktów programu. W nich prelekcje, warsztaty, konkursy, koncerty, spotkania z gośćmi. Jak co roku było w czym wybierać. Do tego stopnia, że przebywając na terenie MTP można było dostać zawrotu głowy, gdzie najpierw się wybrać. Zwłaszcza, że goście mogli również odwiedzić Strefę Wiosek Tematycznych, Lego, Wystawców, Gamingu i wiele wiele więcej. Tegoroczną nowością była Strefa Korei, która powstała dzięki wzrastającej popularności tym krajem, czy też Strefa Puzzli, gdzie odbywały się zawody w układaniu na czas.

fot. Piotr Piosik

W tym wszystkim nie należy zapomnieć o gościach, który odwiedzili Pyrkon. Bez wątpienia największą z nich był Giancarlo Esposito, aktor znany ze swoich ról w Breaking Bad oraz Better Call Saul. Dużym zainteresowaniem cieszył się również Andrew Wincott, którego głos doskonale znają fani gry Baldur’s Gate III. Wśród długiej listy gości festiwalu na pewno dwa zdecydowanie mocno się wyróżniły: Eileen Collins, pierwsza kobieta-pilot amerykańskiej misji kosmicznej oraz dr Sławosz Uznański-Wiśniewski, polski astronauta.

Dla kogoś, to może widzieć Pyrkon przez ten pryzmat, że to wyrosło z konwentu poświęconego przede wszystkim fantasy, może być zaskoczeniem jak ten festiwal rozrósł się w różnych kierunkach. Natomiast z całą pewnością, to co nam przyświeca, to żeby proponować jak najciekawsze punkty programu uczestnikom. Ale też te punkty są tworzone oddolnie przez uczestników, więc często jest tak, że to nas zaskakuje, co w tym programie wymyślili pyrkonowicze.

fot.Marcin Pflanz

Zaraz będzie padać!

Wśród wszystkich przygotowań do festiwalu organizatorzy nie mogli przewidzieć jednego pogody. Oczywiście każdy z nas mógł domyślić się, że w czerwcu nastaną upały i trzeba będzie szykować się dawkę słońca. Jednak nikt z nas nie jest Merlinem, Gandalfem, czy innym czarodziejem i burz nikt nie mógł przewidzieć. A te nękały Pyrkon w każdy wieczór imprezy, przez co koncerty Żywiołaka, Twilight Force, czy największej muzycznej gwiazdy, zespołu Lordi, musiały zostać opóźnione ze względów bezpieczeństwa.

Mimo wszystko udało się program spiąć na tyle, żeby ostatecznie koncerty odbyły się normalnie, chociaż w przypadku Lordiego widownia musiała się pogodzić z brakiem bisu. Szczęście miała w tej sytuacji Łydka Grubasa, która zrobiła show przez duże S, a dzięki sprzyjającej pogodzie mogli dać potężny bis. Ale czy burze sprawiły, że ludzie nie czekali na koncerty? Wręcz przeciwnie. Na piątkowy Twilight Force wierni fani czekali pod sceną i bawili się aż do północy.

fot. Piotr Piosik

W kontekście koncertów warto wspomnieć o nowej Scenie Powietrza niewielka, gdzie występować mogli ci mniejsi, niszowi artyści. Nie zabrakło też koncertów w Sali Ziemi mieszczącej się w Poznań Congress Center. Tam zagrali m.in. japoński SPYAIR czy Floor Jensen, którą wielu może kojarzyć jako wokalistkę zespołu Nightwish.

Gwiazda imprezy pyrkonowicze

Należy przy tym podkreślić, co właściwie w Pyrkonie jest najważniejsze. Wiadomo, to organizatorzy budują kwestie formalne, ogarniają gości, układają plan. Wspomniani goście są tymi, do których tworzą się ogromne kolejki. Prawda jest jednak taka, że tego wszystkiego by nie było, gdyby nie pyrkonowicze. To oni tworzą Pyrkon takim, jakim jest dzisiaj. Fani byli tymi, którzy stworzyli kultowe elementy festiwalu pochód ananasa, budzenie Śniącego, hasło „Zaraz będzie ciemno”, czy ogólna atmosfera konwentu.

Skryba z filmu Asterix i Obelix: Misja Kleopatra w swoim monologu mówi, że „… to właśnie przypadkowe spotkania wpływają na nasze życie” i w kontekście Pyrkonu te słowa są one niezwykle trafne. Czy to stojąc w kolejkach na prelekcje, czy to we wioskach tematycznych, czy gdziekolwiek na terenie MTP można spotkać tak bliskich nam ludzi, z którymi odnajduje się wspólny język. Przechadzając się wokół poprzebieranych ludzi, można dojść do wniosku, że są sobą. Właśnie te kostiumy, maski, makijaż daje im pełną wolność wyrażania siebie i ucieczkę od nudnego, szarego życia. I to jest właśnie magia tego typu festiwali.

fot. Piotr Piosik

Odliczanie rozpoczęte

W ostatni weekend festiwal odwiedziło łącznie 62 136 osób. Nie był to rekord (ten został pobity rok temu i wynosił 66 785 gości). Liczba ta jest też oczywiście wynikiem wprowadzenia limitu biletów na imprezę. Mimo to można było odczuć tłumy w, jak i na zewnątrz targów. I chociaż odwiedzający powrócili do codzienności, tak organizatorzy zabierają się do pracy nad przyszłorocznym Pyrkonem. Znane są już daty na przyszły rok: 18-20 czerwca.

Tradycyjnie poznaliśmy już pierwszych oficjalnych gości. Aktor Graham McTavish (znany m.in. z roli z ról Dwalina w Hobbicie), autor horrów Grady Hendrix oraz zespół Laïs. Jeśli w przypadku tego ostatniego macie wrażenie, że nazwa coś wam mówi, to powiemy wam tylko, że to dzięki nim możecie tańczyć Belgijkę. Z czasem poznamy kolejnych gości, a pewnie też i kolejne nowości, które pojawią się za rok. Z niecierpliwością czekamy na kolejny fantastyczny weekend.

fot. Piotr Piosik

Po więcej ciekawych tekstów ze świata kultury zapraszamy tutaj – meteor.amu.edu.pl/programy/kultura