Eksmisja na Osiedlu Maltańskim stała się faktem. Komornik wszedł na teren

Eksmisja na Osiedlu Maltańskim, fot. Stanisław Mazurczak/ Radio Meteor

Na Osiedlu Maltańskim w Poznaniu doszło do pierwszej eksmiji mieszkańca. Na miejscu pojawił się komornik w asyście policji, a z domu pana Krzysztofa zostały zabrane jego rzeczy. Mężczyzna ma dziś opuścić nieruchomość. Jego pełnomocnik wskazuje, że zapewniono mu tymczasowe miejsce w hotelu robotniczym. Pełnomocnik kurii przedstawia jednak inną wersję wydarzeń i przekonuje, że eksmitowanemu wcześniej proponowano pomoc oraz mieszkanie.

Pierwsza siłowa eksmisja na Osiedlu Maltańskim

Od rana na terenie Osiedla Maltańskiego trwały działania związane z wykonaniem decyzji dotyczącej eksmisji. Komornik pojawił się na miejscu w towarzystwie policji. Funkcjonariusze zabezpieczali teren i umożliwiali przeprowadzenie czynności.

Dla mieszkańców jest to kolejny etap trwającego od lat konfliktu dotyczącego przyszłości osiedla. Część osób, które mieszkają tutaj od wielu lat, sprzeciwia się konieczności opuszczenia swoich domów.

W środę na miejscu zgromadzili się mieszkańcy oraz osoby, które przyszły ich wesprzeć. Sytuacja szybko stała się napięta. Część osób próbowała utrudnić wejście na teren jednej z posesji.

Pan Krzysztof mieszkał na Osiedlu Maltańskim od lat 90. Dzisiejsza eksmisja była pierwszą, podczas której mieszkańca osiedla siłowo usunięto z zajmowanego domu. W trakcie działań doszło do interwencji policji, a drzwi do nieruchomości zostały wyłamane przy użyciu łomu. Na miejscu pojawiły się również dodatkowe siły funkcjonariuszy, a w pewnym momencie konieczne było wezwanie karetki.

Po wejściu do domu przeprowadzono jego opróżnianie. Rzeczy pana Krzysztofa zostały zabrane i mają trafić do miejsca, w którym mężczyzna będzie tymczasowo mieszkał.

Pełnomocnik mieszkańców o sytuacji pana Krzysztofa

Adwokat Marcin Czachor, pełnomocnik mieszkańców Osiedla Maltańskiego, przekazał, że rzeczy należące do pana Krzysztofa zostaną przewiezione do hotelu robotniczego. Mężczyzna ma mieć zapewnione miejsce przez miesiąc.

– Przez informacje przekazane przez pana komornika teraz wszystkie te rzeczy, które zostały wywiezione, należące do pana Krzysztofa, zostaną umieszczone w jakimś hotelu robotniczym, który jest opłacony na miesiąc. No i to jest miejsce, do którego pan Krzysztof się wprowadzi dzisiaj na miesiąc – powiedział.

Według pełnomocnika mieszkańców nie wiadomo jednak, co stanie się po upływie tego czasu. Jak przekazał, dochód pana Krzysztofa wynosi około tysiąca złotych miesięcznie.

Wcześniej miały być prowadzone rozmowy z przedstawicielem wierzyciela. Jak relacjonuje adwokat, pojawiła się propozycja opłacenia hotelu przez rok, jednak nie zgodzono się na przesunięcie samej eksmisji.

– Natomiast propozycja była taka, że oni opłacą ten hotel robotniczy na 12 miesięcy. Natomiast nie chcieli zrezygnować z tego, że pan Krzysztof ma się wyprowadzić dzisiaj. Ja prosiłem o dodatkowy tydzień, na to się nie zgodzili – przekazał.

Ostatecznie mężczyzna opuścił swój dom, a jego rzeczy zostały wywiezione. Jak wynika z relacji z miejsca, po zakończeniu eksmisji pan Krzysztof ma przez najbliższy miesiąc korzystać z zapewnionego mu zakwaterowania. Później jego sytuacja pozostaje niepewna.

Pełnomocnik kurii komentuje sytuację

W trakcie działań na osiedlu pojawiły się również osoby, które próbowały utrudnić przeprowadzenie eksmisji. W odpowiedzi na te działania padły zarzuty dotyczące uniemożliwiania wykonania decyzji sądu.

– Przecież to jest uniemożliwianie wyroku sądu. Przecież to jest przestępstwo. Przecież nie mogą tego robić – komentuje adwokat Jacek Masiota, pełnomocnik kurii.

Jednocześnie przedstawiciele kurii przekonują, że mieszkańcom objętym postępowaniami eksmisyjnymi oferowana jest pomoc. W przypadku pana Krzysztofa rozmowy miały być prowadzone jeszcze przed rozpoczęciem postępowania sądowego, a następnie również w jego trakcie i po wydaniu wyroku.

– Oferujemy każdej rodzinie pomoc. I w przypadku tej eksmisji taka sytuacja również miała miejsce. Zarówno przed postępowaniem sądowym, jak i w trakcie postępowania, jak i po postępowaniu sądowym proponowaliśmy pomoc osobie eksmitowanej – mówi Jacek Masiota.

Według tej wersji w sprawie pana Krzysztofa miało nawet dojść do porozumienia. W ramach proponowanego rozwiązania mężczyzna miał otrzymać mieszkanie oraz pieniądze.

– Nawet, co jest dość istotne, doszło do porozumienia. Natomiast, nie wiem, jakichś czynników osób trzecich, z tego porozumienia się osoba eksmitowana wycofała. Pomimo tego, że miała obiecane mieszkanie, pieniądze, etc. – przekazuje pełnomocnik kurii.

Rozmowy miały jednak zostać później przerwane. Według przedstawionej przez kurię wersji pan Krzysztof nie chciał już kontynuować negocjacji dotyczących opuszczenia nieruchomości.

122 rodziny już się wyprowadziły

Dzisiejsza eksmisja jest częścią większego procesu, który od pewnego czasu trwa na Osiedlu Maltańskim. Według danych przedstawionych przez kurię na terenie osiedla znajduje się 286 parceli, a do tej pory swoje domy opuściły 122 rodziny. Z częścią mieszkańców udało się również zawrzeć porozumienia dotyczące wyprowadzki.

– Zakładam, że nie, bo to są incydentalne sytuacje. Proszę pamiętać o liczbach. Mówimy o 286 parcelach. Mówimy o tym, że udało nam się wyprowadzić 122 rodziny. Zawrzeć znacząco więcej porozumień z mieszkańcami i ta sytuacja na osiedlu wygląda bardzo dobrze – mówi Jacek Masiota.

Nie oznacza to jednak końca postępowań. Kolejne eksmisje mają być jeszcze przeprowadzane. Według pełnomocnika kurii takich przypadków może być kilkanaście.

– Ale są sytuacje takie jak ta dzisiejsza, gdzie po prostu nie ma chęci nawet rozmowy – dodaje Masiota.

Kolejne eksmisje przed mieszkańcami

Dzisiejsza eksmisja nie jest więc końcem sprawy Osiedla Maltańskiego. W kolejnych tygodniach mogą odbywać się następne postępowania dotyczące mieszkańców, którzy nadal zajmują nieruchomości.

Pełnomocnik mieszkańców wskazuje, że w toku pozostaje kilkadziesiąt spraw eksmisyjnych. Część z nich została zawieszona w związku ze składanymi wnioskami o zasiedzenie. W pozostałych postępowania nadal się toczą.

Na osiedlu znajduje się około 300 gospodarstw domowych. Mieszkańcy, którzy sprzeciwiają się opuszczeniu swoich domów, nadal deklarują walkę o możliwość pozostania na terenie Osiedla Maltańskiego.

Więcej informacji wkrótce.

Po więcej tekstów ze świata informacji i publicystyki zapraszamy tutaj!