Palmiarnia Poznańska doczekała się wielkiego remontu. Od września będzie zamknięta

Podpisanie umowy na przebudowę Palmiarni Poznańskiej, fot. Stanisław Mazurczak/ Radio Meteor

Palmiarnia Poznańska przejdzie gruntowną przebudowę. Inwestycja ma kosztować 196 mln zł, a prace obejmą m.in. pawilony, akwarium, wejście główne, kawiarnię i zaplecze. Obiekt zamknie się dla zwiedzających 1 września.

Ostatnie dni przed remontem

Palmiarnia Poznańska działa od 1911 roku i przez lata stała się jednym z najbardziej charakterystycznych miejsc w Poznaniu. W dziesięciu pawilonach znajduje się około 1100 gatunków egzotycznych roślin. Teraz zabytkowy obiekt czeka duża przebudowa.

– Palmiarnia jest obiektem unikatowym, ma już swoje lata i wymaga remontu. Cieszę się, że ten remont będzie mniej dolegliwy dla mieszkańców Poznania niż remont na ul. Ratajczaka, węzła Wierzbięcice oraz Mostu Chrobrego – mówi Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania.

Prace podzielono na kilka etapów. Zanim jednak na dobre ruszą roboty budowlane, mieszkańcy mają jeszcze kilka dni na odwiedzenie obiektu.

– Jeżeli ktoś z Państwa chciałby zobaczyć Palmiarnię, to ma czas do końca wakacji – apeluje Natalia Weremczuk, zastępczyni prezydenta Poznania.

Konferencja prasowa w Palmiarni Poznańskiej, fot. Stanisław Mazurczak/ Radio Meteor

Od 1 września Miasto zamknie Palmiarnię dla zwiedzających. Pierwsze wyremontowane pawilony mają przyjąć zwiedzających pod koniec 2028 roku, natomiast cała inwestycja ma zakończyć się w 2030 roku.

Zmiany we wnętrzu Palmiarni

Zakres prac będzie szeroki. Wykonawca wymieni oszklenie pawilonów i przebuduje akwaria, wejście główne, kawiarnię oraz zaplecze. W planach znalazły się także ścieżki poprowadzone na wysokości, które pozwolą oglądać rośliny z innej perspektywy.

– Najważniejsze dla nas jest to, żeby unikatowa w skali Europy kolekcja roślin, które tutaj zgromadziliśmy, doczekała się należytej oprawy – dodaje Weremczuk.

Modernizacja obejmie także instalacje odpowiedzialne za ogrzewanie, wentylację, cieniowanie i oświetlenie. Wszystko po to, aby poprawić warunki dla roślin i jednocześnie zmniejszyć energochłonność obiektu.

Wnętrze Palmiarni Poznańskiej, fot. Stanisław Mazurczak/ Radio Meteor

Projekt przewiduje także przebudowę akwarium. Nowe, większe zbiorniki pozwolą prezentować m.in. duże ryby rzeczne z Ameryki Południowej. Zwiedzający będą mogli korzystać również z tarasu widokowego i przestrzeni edukacyjno-rekreacyjnej.

Rośliny wymagają szczególnej ochrony

Jednym z największych wyzwań będzie przeprowadzenie remontu bez uszkodzenia znajdującej się w Palmiarni kolekcji. Część roślin osiągnęła ogromne rozmiary, dlatego nie można ich po prostu wynieść z budynku.

Miasto rozpoczęło przygotowania do inwestycji już wcześniej. Pracownicy przesadzili część roślin i przygotowali teren tak, aby wykonawca mógł rozpocząć właściwe roboty.

– To przedsięwzięcie już się zaczęło pół roku temu, kiedy prowadziliśmy pierwsze prace w terenie polegające na przesadzeniu roślin, które były niezbędne do przygotowania terenu, tak aby generalny wykonawca miał przestrzeń bezpośredniego wejścia do obiektu. Po pracach, które toczyły się zimą tego roku, możemy oddać teren budowy z pełnym dostępem do obiektu – tłumaczy Justyna Litka, prezes Poznańskich Inwestycji Miejskich.

Jesienią i zimą wykonawca zajmie się przede wszystkim wejściem głównym, kawiarnią i zapleczem. Pracownicy przeniosą część rzeczy do tymczasowych kontenerów. Równocześnie rozpoczną przygotowanie pierwszego pawilonu do późniejszej wymiany oszklenia.

– Już w okresie jesienno-zimowym ruszy przebudowa wejścia głównego, przebudowa kawiarni i przebudowa zaplecza, jeżeli chodzi o budynki administracji. Pracę rozpoczniemy od zaplecza, czyli tego, czego państwo nie widzą na co dzień, a co jest olbrzymim bogactwem, które pozwala zobaczyć to, jak wygląda to, co wygląda. Przeniesiemy je do kontenerów tymczasowych – wyjaśnia Litka.

Justyna Litka podczas konferencji prasowej, fot. Stanisław Mazurczak/ Radio Meteor

Najbardziej wymagające prace przy szklanych konstrukcjach rozpoczną się w cieplejszych miesiącach. Harmonogram dostosowano do warunków pogodowych, żeby ograniczyć ryzyko dla egzotycznych roślin.

– Równolegle prowadzimy prace w pierwszym pawilonie szklanym, w którym przygotujemy kolekcję i przestrzeń do zdjęcia oszklenia oraz rozpoczęcia prac wiosną. Podzieliliśmy te prace tak, żeby zdążyć je wykonać w okresach, w których temperatury będą na to pozwalać. Skupiamy się na tym, żeby warunki atmosferyczne nie zaszkodziły cennej kolekcji, która tu została zgromadzona – dodaje prezes PIM.

Zmiany także w Parku Wilsona

Przebudowa nie ograniczy się wyłącznie do samego budynku Palmiarni. Miasto planuje również kolejne inwestycje w Parku Wilsona. W przyszłości remont przejdą zabytkowa muszla koncertowa i fontanna.

– Ten fragment zyska nowe oblicze – wyjaśnia Natalia Weremczuk.

W ramach inwestycji Miasto odnowi także zieleń wokół Palmiarni i zastosuje rozwiązania pomagające zatrzymywać wodę.

196 mln zł na przebudowę

Cały projekt ma kosztować 196 mln zł. Poznań uzyskał na inwestycję 167 mln zł pożyczki bez oprocentowania. Miasto podzieliło prace na etapy, aby kolejne części kompleksu mogły stopniowo wracać do użytku.

Jacek Jaśkowiak w rozmowie z mediami, fot. Stanisław Mazurczak/ Radio Meteor

Dla Jacka Jaśkowiaka przebudowa ma także osobisty wymiar. Prezydent wspomina, że Palmiarnię odwiedzał z rodziną.

– Ja wielokrotnie przychodziłem tutaj ze swoimi synami, z wnuczką i cieszę się, że będę miał możliwość pokazania tej piękności Palmiarni swojemu wnukowi – dodaje Jaśkowiak.

Największą niewiadomą pozostaje jednak to, jak kolekcja poradzi sobie z wieloletnią przebudową. Szczególnie problematyczne są największe drzewa, których nie można łatwo przenieść.

– Jak ja patrzę na te drzewa, to nie wyobrażam sobie, jak by można było je przenieść. Będę tutaj chodził może nie w takiej częstotliwości jak swojego czasu na Stary Rynek, ale raz na jakiś czas chciałbym przyjść zobaczyć. Niewątpliwie ta kolekcja cała to jest wielkie wyzwanie budowlane. Ja mam nadzieję, że to, co dzisiaj mamy, będziemy mogli oglądać, że to nie będzie połowa kolekcji, która jest dzisiaj – kwituje Jaśkowiak.

Prezydent podkreślił również, że liczy na przeprowadzenie prac z możliwie najmniejszą stratą dla roślin.

Po więcej tekstów ze świata informacji i publicystyki zapraszamy tutaj!