
Wyniki kontroli po zawaleniu się sufitu w poznańskiej galerii handlowej są już znane. Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego ustalił, że na drugim poziomie lokalu możliwe jest wznowienie działalności. Pierwszy poziom, gdzie doszło do awarii, nadal pozostaje wyłączony z użytkowania. Inspektor wskazuje również na prawdopodobne błędy wykonawcze przy pierwotnym montażu konstrukcji.
Wyniki kontroli po zawaleniu się sufitu
Do zawalenia się fragmentu sufitu podwieszanego doszło w jednym z lokali galerii handlowej w Poznaniu. Awaria objęła powierzchnię około 100 metrów kwadratowych. Na szczęście nikt nie został poszkodowany. W związku z tym po zdarzeniu część lokalu wyłączono z użytkowania, a sprawą zajął się Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego dla Miasta Poznań.
Po zdarzeniu wyłączono z użytkowania dolną część sklepu, a następnie zamknięto cały lokal. O sprawie Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego dowiedział się od dziennikarzy. 28 września inspektor przeprowadził zapowiedzianą wcześniej kontrolę. Podczas niej zażądał między innymi dokumentacji dotyczącej ekspertyzy stanu technicznego sufitów podwieszanych w całym lokalu.
– Taką ekspertyzę przeprowadziła osoba z uprawnieniami budowlanymi. Wynika z niej, że sprawdzono stan techniczny sufitów podwieszanych na pierwszym i drugim poziomie, z wyjątkiem części, w której sufit uległ zawaleniu – mówi Radiu Meteor Paweł Łukaszewski, Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego dla Miasta Poznań.
W dokumentacji wskazano również sposób naprawy sufitu w miejscu awarii. Drugi dokument, o który zwrócił się PINB, to protokół z naprawy sufitów podwieszanych w lokalu. Nie obejmuje on jednak części, w której doszło do zawalenia, ponieważ w tym miejscu nadal prowadzone są prace.
– W przestrzeniach poza miejscem, gdzie sufit uległ zawaleniu, sufity podwieszane nie stwarzają zagrożenia. Użyto tam sformułowania, że „pomieszczenia są zdatne do funkcjonowania” – wyjaśnia Łukaszewski.
Drugi poziom może zostać otwarty
Inspektorzy skontrolowali cały lokal, a nie tylko miejsce bezpośredniej awarii. Po przeprowadzeniu czynności PINB dopuścił możliwość funkcjonowania części sklepu znajdującej się na drugim poziomie.
– W wyniku naszych kontroli i otrzymanych informacji stwierdziłem, że możliwe jest przystąpienie do funkcjonowania tego lokalu na drugim poziomie, gdzie awarii nie było. Natomiast nie wyraziłem zgody, choć takie były oczekiwania, na rozpoczęcie funkcjonowania lokalu na poziomie pierwszym, gdzie nastąpiła awaria sufitu podwieszanego – mówi inspektor.
Na pierwszym poziomie nadal nie można więc użytkować przestrzeni objętej awarią. Dyrekcja sklepu chciała jednak korzystać również z pozostałej części tego poziomu.
– Dyrekcja sklepu miała oczekiwania, aby móc korzystać również z tej pierwszej części. Wydzielili miejsce, gdzie doszło do awarii, ścianką z płyty i sądzili, że dzięki temu nadzór budowlany nie będzie miał problemu z wyrażeniem zgody na włączenie tej części sklepu. Nie mogę wyrazić zgody na to, aby w środku mikroplacu budowy była użytkowana przestrzeń, ponieważ wiąże się to z niebezpieczeństwem – tłumaczy Paweł Łukaszewski.
Powrót do użytkowania dolnej części sklepu będzie możliwy dopiero po ponownym sprawdzeniu stanu technicznego miejsca, w którym doszło do zawalenia.
Kontrola wszystkich elementów konstrukcji
Inspektor zalecił również dokładne sprawdzenie wszystkich wieszaków, które łączą konstrukcję rusztu sufitu podwieszanego ze stropem żelbetowym. Sama konstrukcja sufitu jest wykonana z elementów aluminiowych.
– Zaleciłem, aby dokładnie sprawdzić tę przestrzeń nie tylko tam, gdzie miała miejsce awaria, ale również wszystkie pozostałe połacie w obrębie tego lokalu. Chodzi o to, aby wykluczyć jakąkolwiek możliwość powtórzenia się tej sytuacji – dodaje Łukaszewski.
To właśnie sposób zamocowania sufitu jest jednym z najważniejszych elementów dalszego postępowania. Ekspertyza dotycząca stanu technicznego nie wskazywała jednoznacznie przyczyny samego zawalenia.
– W mojej ocenie przyczyną oderwania się sufitu było oderwanie się wieszaków podtrzymujących sufit podwieszany. Oderwały się one w miejscach ich zamocowania, w miejscach łączenia się płyt stropowych – mówi inspektor.
Jak wyjaśnia, stalowe wieszaki łączą konstrukcję sufitu ze stropem żelbetowym. W kilku miejscach połączenia nie wytrzymały.
Prawdopodobne błędy przy montażu
Według wstępnej oceny inspektora przyczyny zawalenia należy szukać w sposobie wykonania pierwotnej konstrukcji sufitu. Na tym etapie PINB przedstawia swoją ocenę, a nie ostateczne rozstrzygnięcie odpowiedzialności za zdarzenie.
– W mojej ocenie były to ewidentne błędy wykonawcze związane z pierwotnym montażem. Zapewne zawiódł również nadzór nad tymi robotami. Taka sytuacja nie powinna mieć miejsca – uważa Paweł Łukaszewski.
Podczas kontroli inspektor poprosił także przedstawiciela najemcy oraz zarządcę lokalu o wskazanie firmy, która wykonała podwieszany sufit. Żaden z nich nie potrafił jednak wskazać wykonawcy. Jak przekazano podczas kontroli, informacje na ten temat mają znajdować się w umowie zawartej z podwykonawcą.
Pierwszy poziom sklepu nadal pozostaje wyłączony z użytkowania. Najpierw pracownicy muszą zakończyć naprawę miejsca, w którym doszło do awarii. Następnie inspektorzy ponownie sprawdzą stan techniczny konstrukcji. PINB chce mieć pewność, że wszystkie elementy sufitu są bezpieczne i nie stwarzają zagrożenia.
Po zdarzeniu z 17 września dyrekcja Avenidy informowała, że fragment sufitu odspoił się w jednym z lokali najemców. Jednocześnie zapewniano, że awaria nie wpłynęła na funkcjonowanie pozostałej części centrum.
Na ten moment nikt nie poniósł kary w związku z zawaleniem się sufitu. Postępowanie nadal trwa, a dalsze decyzje mogą zapaść po zakończeniu wszystkich czynności kontrolnych.
Po więcej tekstów ze świata informacji i publicystyki zapraszamy tutaj!