
Do zdarzenia doszło w nocy z 12 na 13 sierpnia przed lokalem gastronomicznym przy ul. Półwiejskiej w Poznaniu. W internecie pojawiło się nagranie, na którym widać agresywne zachowanie dwóch kobiet wobec obywateli Ukrainy. Sprawą zajęła się policja, która próbuje ustalić tożsamość kobiet i dokładny przebieg całego zdarzenia. Do sprawy odniosło się również Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji.
Agresywne zachowanie na Półwiejskiej
Nagranie, które trafiło do internetu, pokazuje awanturę przed jednym z lokali przy ul. Półwiejskiej. Widać na nim dwie kobiety oraz grupę mężczyzn. Jedna z kobiet podchodzi do dwóch mężczyzn, kieruje w ich stronę obraźliwe słowa, a następnie pluje na jednego z nich. Chwilę później przewraca znajdujący się przy ogródku parasol, który spada w kierunku mężczyzn. Następnie dochodzi do uderzenia jednego z nich. Do zajścia dołącza również druga kobieta.
Na nagraniu słychać również wulgarne słowa odnoszące się do narodowości zaatakowanych mężczyzn. W tle można usłyszeć rozmowy prowadzone w języku ukraińskim. Materiał pokazuje także dalszą eskalację awantury, podczas której w stronę mężczyzn trafiają kolejne przedmioty.
Policja przekazała, że kobiety były prawdopodobnie nietrzeźwe. Funkcjonariusze rozpoczęli działania po pojawieniu się nagrania w sieci i zajęli się ustalaniem osób uczestniczących w zdarzeniu.
„To był przejaw ksenofobii w czystej postaci”
Autorem nagrania jest Bohdan Uhrynchuk, który był na miejscu zdarzenia. Jak relacjonuje, jeden z zaatakowanych mężczyzn jest jego przyjacielem. Według jego relacji początek sytuacji miał miejsce przy ogródku lokalu, gdzie mężczyźni rozmawiali ze sobą po rosyjsku.
– Ten chłopak, który został zaatakowany, to mój przyjaciel. Stałem w ogródku naszego lokalu i gadałem z przyjacielem po rosyjsku. Później podeszła do nas dziewczyna, która zaczęła nas wyzywać. My zaczęliśmy wzywać ochronę i policję oraz nagrywaliśmy. Kiedy ona to zobaczyła, podeszła do nas i wszystko się zaczęło – mówi Radiu Meteor Bohdan Uhrynchuk.
Jak mówi świadek, później doszło do bójki. W całym zdarzeniu miało uczestniczyć dwóch mężczyzn i dwie kobiety.
– To był przejaw ksenofobii w czystej postaci – mówi Uhrynchuk.

Świadek twierdzi, że kobiety zwracały uwagę na język, którym posługiwali się mężczyźni.
– Powiedzieli mi, że nie jestem z ich kraju i nie gadamy po polsku. Od tego się zaczęło – dodaje.
Uhrynchuk mówi również, że podobne sytuacje nie są jego zdaniem odosobnione. Zwraca uwagę na poczucie bezsilności osób, które mogą znaleźć się w podobnej sytuacji.
– Takich przypadków jest wiele, a my czujemy się bezsilni. Obronimy się, to wtedy my poniesiemy karę – mówi.
Według jego relacji policja pojawiła się na miejscu około siedmiu minut po zdarzeniu. Mężczyzna podkreśla jednak, że nie chce uogólniać zachowania uczestniczek awantury na wszystkich Polaków.
– Nie wszyscy są tacy – zaznacza.
Bohdan Uhrynchuk mieszka w Polsce od dwóch lat. Jak przyznaje, zdarzenie mocno wpłynęło na niego również po jego zakończeniu.
– Spałem trzy godziny, nie chce mi się jeść. Przeżyłem to bardzo – mówi.
Sprawę bada policja
Sprawą zajęli się policjanci z Komisariatu Policji Poznań-Stare Miasto. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że do zdarzenia doszło około 20 minut po północy w nocy z 12 na 13 sierpnia, przed lokalem gastronomicznym przy ul. Półwiejskiej.
– Ustalono, że zdarzenie miało miejsce 20 minut po północy w nocy z 12 na 13 sierpnia przed lokalem gastronomicznym na ul. Półwiejskiej – poinformowała Radio Meteor podinsp. Iwona Liszczyńska z Wielkopolskiej Policji.
Funkcjonariusze skontaktowali się z menadżerem lokalu, przed którym doszło do zajścia. Mężczyzna zgłosił się następnie na komisariat i złożył oficjalne zawiadomienie w tej sprawie.
– Dziś przed południem mężczyzna zgłosił się do komisariatu i złożył oficjalne zawiadomienie w tej sprawie. Nie czekając, aż takie zgłoszenie zostanie złożone, policjanci od razu podjęli czynności identyfikacyjne, aby ustalić tożsamość agresywnych kobiet – dodała podinsp. Iwona Liszczyńska.
36- i 35-latka zostały zatrzymane przez policję.
– Zero tolerancji dla agresji i nienawiści – napisał na portalu X szef MSWiA, Marcin Kierwiński
Kobiety mogą odpowiadać za stosowanie przemocy lub groźby bezprawnej wobec osoby lub grupy osób z powodu jej przynależności narodowej. Zgodnie z art. 119 § 1 Kodeksu karnego takie zachowanie zagrożone jest karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat oraz art. 257 Kodeksu karnego dotyczy publicznego znieważenia grupy ludności albo poszczególnej osoby z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej lub wyznaniowej. W takim przypadku grozi kara pozbawienia wolności do 3 lat.
Jest reakcja MSWiA
Do sprawy odniosła się również rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka. Poinformowała, że poznańska policja prowadzi czynności w związku z nagraniem przedstawiającym agresywne zachowanie dwóch kobiet wobec obywateli Ukrainy. Wskazała również, że do zdarzenia doszło w nocy z 12 na 13 sierpnia przy ul. Półwiejskiej.
Po więcej tekstów ze świata informacji i publicystyki zapraszamy tutaj!