Tom Hanks — kim naprawdę jest?

Wiele znanych twarzy — Ben Bradlee, dziennikarz z The Post, Robert Langdon z ekranizacji książek Dana Browna, Paul Edgecomb, strażnik więzienny z Zielonej Mili, Jim Lovell, astronauta z Apollo 13. Wreszcie, najbardziej znany Forrest Gump i jego „życie jest jak pudełko czekoladek…”. Niby różne, a jednak wciąż kojarzące się z jednym — Tom Hanks. Zdobywca dwóch Oscarów (i to rok po roku), 25 innych nagród branżowych oraz 71 nominacji. Jeden z najlepiej rozpoznawanych i pożądanych aktorów. Uwielbiany przez reżyserów, aktorów, widzów, a nawet media. Jaki jest sekret jego sukcesu?

"Tom Hanks. Enigma" - okładka pierwszej biografii o najpopularniejszym aktorze.
Źródło: www.filmweb.pl

To próbował ustalić Dawid Gardner, autor biografii Tom Hanks. Enigma, która w zeszłym roku ukazała się na polskim rynku nakładem wydawnictwa Znak. Jak wskazuje okładkowy opis, książka ma ukazać „gwiazdę ze świecznika” jako normalnego człowieka. Jednak, czy jest to w ogóle możliwe? Czy tak popularny aktor, żyjący w blasku fleszy, wciąż może mówić o ochronie swojej prywatności? A wreszcie, co kryje się za tytułową enigmą?

Czy Tom Hanks to enigma, którą rozszyfrowałby Robert Langdon?

W swojej biografii Gardner wielokrotnie powtarzał, że Hanks jest aktorem bardzo dbającym o swoją prywatność. Tymczasem książka jest przepełniona wypowiedziami samego aktora i cytatami z udzielonych przez niego wywiadów. Co jest oczywiście plusem, ponieważ dodaje autentyczności wypowiedzi od samego źródła. Stawia jednak pod znakiem zapytania tezę o mocnej ochronie swojej prywatności.

Zaskakująco jednak jej nie przeczy. Trzeba oddać aktorowi, że bardzo zręcznie i w ciekawy, charakterystyczny dla siebie sposób, się tymi szczegółami ze swojego życia dzieli. To niewątpliwie przekłada się na sympatię mediów i paparazzich, przed którymi Hanks nie ucieka. Wręcz przeciwnie, chętnie się uśmiecha i do nich macha.

Brakuje w tym wszystkim jednak tytułowej enigmy. Momentami odnosi się zbyt silne wrażenie, że Gardner po prostu inspiruje się naprędce znalezionymi urywkami wywiadów i układa je w jakąś całość. Jeżeli książka trafi w ręce osoby, która co nieco o Hanksie już słyszała, to niewiele znajdzie w niej nowości. Zatem albo Hanks faktycznie jest ideałem z nudną historią, albo Gardner nie do końca wywiązał się ze swojego pisarskiego i dziennikarskiego obowiązku.

Źródło: www.welt.de

Zagubiony niczym Viktor Navorski w Terminalu

Gardner prowadzi swoją historię o Hanksie bardzo linearnie. Zaczyna od długiego opisu drzewa genealogicznego, historii dzieciństwa, pierwszych kroków w stronę aktorstwa, aż po wachlarz informacji dotyczących jednych z najważniejszych produkcji Hollywood. Początkiem tej historii można się jednak bardzo szybko zmęczyć. Autor ma bardzo chaotyczny styl pisania, przeskakuje między anegdotami, bardzo często gubiąc wątek i wracając do niego po kilku innych. Czytelnik może przez to mieć poczucie zagubienia w tej historii, a to bywa bardzo zniechęcające.

Książkę podzielono na dwadzieścia osiem rozdziałów, które z biegiem robią się coraz bardziej płytkie. Autor bardzo skrupulatnie opisuje drzewo genealogiczne, związane z nim postacie, a także poświęca wiele uwagi okresowi dzieciństwa Hanksa i jego początkom w aktorstwie. Jednak, kiedy zaczyna się przegląd filmografii, pracy reżyserskiej czy dobroczynnej, rozdziały zdają się przelatywać przez palce i to wcale nie dlatego, że tak dobrze się je czyta. Są krótsze, mniej treściwe i często powielają te same wypowiedzi. Wygląda to trochę tak, jakby autor próbował sztucznie napompować objętość książki. Denerwujące są również zakończenia niektórych rozdziałów, które mają „rozbudzić ciekawość”. Bliżej im do zawieszenia akcji na końcu rozdziału kryminału, niż biografii.

Biografia ma jednak jeden bardzo ciekawy element techniczny. Na końcu książki została zamieszczona filmografia aktora wraz z opisem fabuły, wysokością gaży czy chociażby informacją nt. zysków z kin w USA. Przyjemnym dodatkiem jest również wkładka ze zdjęciami na środku książki. Pomaga poglądowo prześledzić sobie najlepsze kinowe hity aktora czy utrwalić obraz uhonorowania Medalem Wolności przez Baracka Obamę. Nie zabrakło pamiątkowego zdjęcia z polskim „maluchem” i największą pasją Hanksa — maszynami do pisania.

Źródło: www.imdb.com

Ikoniczny Hanx

David Gardner poświęcił jednak wiele wysiłku, aby przedstawić tę „ludzką” twarz dobrze nam znanej gwiazdy. Książka jest wręcz wypełniona pozytywnymi emocjami i wypowiedziami nt. aktora, nawet kiedy opowiada o trudnych i niewygodnych momentach z jego życia. Nie jestem w stanie oddać Gardnerowi pełni obiektywizmu tej pracy. Odniosłam wrażenie, że, nawet kiedy przedstawiał trudne momenty z życia Toma Hanksa, czy jego błędy życiowe, to robił to bardzo oględnie i zaraz później starał się je usprawiedliwiać. W ten sposób autor wyniósł aktora niemal do rangi ikony.

Można jednak przymknąć na to oko, bo Tom Hanks faktycznie jest aktorem niezwykłym. Mimo jego dużej medialności nie stał się pustym celebrytom. Dzięki Gardnerowi faktycznie możemy spojrzeć na Hanksa jako na aktora spełnionego, który wciąż lubi swoją pracę, który szuka wyzwań i który potrafi podźwignąć na swoich barkach film, jeżeli tylko coś w nim dostrzeże. Poznajemy człowieka, który miał niezwykle trudne dzieciństwo, wychowanie daleko odbiegające od idealnego, gigantycznie mozolny początek kariery i nieudane pierwsze małżeństwo.

Opowieści i ciekawostki, które przytacza Gardner, przede wszystkim są emocjonalnym obrazem Hanksa i tego, jak odbiera go otoczenie. Ogromny tego wyraz dają właśnie fragmenty o jego zaangażowaniu w filmy, o zdolności do rezygnacji z odpowiednio wysokiej gaży, o silnym fundamencie jego życia, czyli o rodzinie, o miłości, bez której by nie przetrwał. Popularny Hanx jest uwielbiany przez publiczność za swoją szczerość i autoironiczne poczucie humoru. Jak Gardner wielokrotnie przytacza, „jest takim miłym gościem z sąsiedztwa”. Aktor ma również poczucie ogromnej odpowiedzialności za swoją popularność. Dał temu wyraz szczególnie podczas pandemii koronawirusa, kiedy razem z żoną propagowali przestrzeganie zaleceń lekarzy i podnosili swoich fanów na duchu.

Źródło: www.auto-swiat.pl

Puenta

Tom Hanks. Enigma to mimo wszystko wyjątkowa biografia, o wyjątkowym człowieku, który skradł serca milionom fanów na świecie. Pokazuje największą gwiazdę Hollywood, jako zwykłego człowieka, który po prostu chciał pracować w tym, co kochał. Mimo przeciwności losu i trudnych początków nie poddał się i zawsze uparcie dążył do celu. Tom Hanks jest inspiracją dla wielu osób i książka Gardnera wyjaśnia, dlaczego tak jest i dlaczego warto poznać tę emocjonalną otoczkę wokół autora. Biografia jest niesamowitą chrapką dla osób, które zawsze lubiły oglądać wyczyny aktora o niepopularnej urodzie i niesamowitym poczuciu humoru i dystansu do siebie.

To nie oznacza jednak, że nie trzeba jeszcze nad nią popracować. Forrest Gump mawiał, że „życie jest jak pudełko czekoladek, nigdy nie wiesz, na co trafisz…”. Ta biografia jest jednak bardziej, jak ukryty słoik na smakołyki, do którego wciąż można jeszcze coś dobrego dołożyć, by był jeszcze bardziej wartościowy.

Po więcej ciekawych tekstów ze świata kultury zapraszamy tutaj – meteor.amu.edu.pl/programy/kultura