Jak jedna stacja kablowa zmieniła bieg historii mediów? W latach dwutysięcznych HBO zapoczątkowało rewolucję, która na zawsze odmieniła oblicze telewizji. To właśnie powstające wtedy od nich seriale ustanowiły standardy, które znamy współcześnie.

Dlaczego to właśnie HBO zrewolucjonizowało rynek seriali?
W przeciwieństwie do tradycyjnych stacji telewizyjnych takich jak ABC czy NBC, HBO nie było zależne od wpływów reklamodawców. Ta znacząca różnica w modelu finansowania zapewniła im niespotykaną dotąd wolność. Twórcy seriali nie byli ograniczeni w żaden sposób przez cenzurę artystyczną i obyczajową. Skoncentrowano się przede wszystkim na budowaniu lojalności odbiorców i spełnianiu oczekiwań subskrybentów. Dzięki temu oferowane przez nich materiały znacząco odbiegały od tego, co można było zobaczyć na innych kanałach i dostarczały nieznaną dotąd jakość.
Jak pokochaliśmy antybohaterów?
Przełomowym momentem dla amerykańskiej sieci telewizyjnej było powstanie serialu Rodzina Soprano. Postać Tony’ego Soprano, gangstera zmagającego się z problemami natury moralnej i psychicznej, pokazała, jak bardzo złożona może być sylwetka głównego bohatera. Widzowie zobaczyli postać pełną psychologicznej głębi, która nie odpowiada czarno-białemu przedstawieniu złoczyńcy. To sprawiło, że zaczęli z zapartym tchem obserwować losy jednego z najpopularniejszych antybohaterów i jego otoczenia. HBO stworzyło narrację, w której nie jest najważniejsza sama akcja, a skomplikowana natura głównego bohatera, przyciągając tym samym miliony fanów.

„Prawo ulicy” – realistyczna powieść
Gdy wydawało się, że telewizja osiągnęła już swój szczyt, na ekranach zadebiutował serial Prawo ulicy. Nowa produkcja HBO w dobitny sposób ukazała oblicze upadającego miasta, uderzając w czułe punkty amerykańskiego społeczeństwa. Serial opowiada o grupie policjantów z Baltimore, którzy wypowiadają wojnę narkotykową lokalnym szefom mafii. Zrezygnowano jednak z opierania się wyłącznie na typowych widowiskowych efektach, a w zamian zaoferowano widzom wielowymiarowy i skomplikowany portret miasta. W ten sposób HBO po raz kolejny pokazało światu, że tematy społeczne i ambitne seriale przyciągają publikę oraz że telewizja też potrafi być odzwierciedleniem rzeczywistości.

Produkcje z kinowym rozmachem
Rewolucyjne podejście nie ograniczało się jedynie do scenariusza. Byli także pionierami, jeśli chodzi o warstwę wizualną. Stacja postawiła na rozmach, aby tworzyć autentyczne scenerie rodem z Hollywood. Idealnie pokazuje to serial Deadwood. Dzięki ogromnym nakładom finansowym wybudowano na potrzebę produkcji całe miasteczko na Dzikim Zachodzie. Realizm w kostiumach bił na głowę niejedną z produkcji kinowych. Nie można zapomnieć także o serialu Rzym, którego produkcja była bardzo kosztowna i stanowiła symbol technicznej doskonałości.

„It’s not TV. It’s HBO”
Tak właśnie brzmiał slogan marketingowy tej stacji w latach 1996-2009. Idealnie oddaje on istotę tego, co wydarzyło się w tym okresie. Dzięki nowoczesnym metodom produkcji i zespołowi odważnych twórców nie bojących się przedstawiać rzeczywistości na własnych zasadach, stworzono nowy kanon. Zmiany zaszły nie tylko w obrębie tej stacji, ale stworzyły telewizję, którą znamy obecnie.
Autorka: Oliwia Dolata
Po więcej ciekawych tekstów ze świata kultury zapraszamy tutaj.