Czy czegoś nie zgubiliśmy? Gdzie jest brakująca część?

Mam nadzieję, że po przeczytaniu tytułu każdy zaczął nieco nerwowo przeszukiwać pamięć. Chwilę później zapewne przyszła myśl, że przecież nie mogłam wiedzieć o żadnych prywatnych zgubach, więc o co chodzi?  

Wbrew funkcjonującemu powszechnie powiedzonku, że zawsze chodzi o pieniądze, to w tym przypadku mowa o… kobietach. Brzmi przewrotnie? A jakże! Problem zagubionych w historii przedstawicielek płci pięknej już jakiś czas temu zauważyła Anna Kowalczyk. To właśnie ona jest autorką książki „Brakująca połowa dziejów. Krótka historia kobiet na ziemiach polskich”, a z okazji Tygodnia Tolerancji Fundacja im. Julii Woykowskiej zorganizowała spotkanie z pisarką.   

Brakująca historia? 

Jak wspomina Anna Kowalczyk, pomysł na książkę w pewien sposób przyszedł do niej nagle podczas spotkania dotyczącego tak zwanej herstorii. Dla niektórych to określenie może wydawać się dosyć zabawnym, a może bulwersującym słowem, jednak wierzę, że wiele osób kojarzy „z czym to się je”. Herstoria jest bowiem zagadnieniem, które w Polsce dopiero zyskuje popularność, jednak w świecie zachodnim funkcjonuje już od lat 70. W założeniu ma to być sposób mówienia o historii z pozycji feministycznej i z zaznaczeniem sprawczej roli kobiet.  

Książka „Brakująca połowa dziejów” powstała na podstawie poczucia pewnej pustki. Po przeanalizowaniu podręczników i wiedzy wynoszonej ze szkoły okazuje się bowiem, że współcześnie niewiele wiemy o dziejach kobiet. Znamy oczywiście nazwiska tych najbardziej znamienitych przedstawicielek płci pięknej, ale czy to zamyka temat? Anna Kowalczyk uznała, że zdecydowanie nie. W swojej książce opisuje dzieje kobiet od czasów najdawniejszych, pradziejowych aż po czasy nowożytne i współczesne.  

„Nie ma kobiet, bo nie ma kobiet” 

Organizatorki zaplanowały live’a na stronie Woykowska.org w charakterze spotkania autorskiego. Tymczasem miało ono raczej charakter koleżeńskiej rozmowy między Anią Kowalczyk i Pauliną Kirschke. Dzięki temu czuło się swobodę, a poruszane tematy zapadały w pamięć. Autorka wspomina, że sama przeszła drogę od zupełnego zaprzeczenia istnienia nierówności płci, do zauważania ich na bardzo wielu polach. Jak wspominała podczas spotkań z czytelniczkami i czytelnikami, uświadomiła sobie, że to bardziej powszechny problem. Wielu z nas nie zauważa, że kobiet na kartach przekazywanej nam historii praktycznie nie ma. Historia jest przedstawiana z pozycji mężczyzn i z ich udziałem. Ma się wrażenie, że tylko oni mieli wpływ na bieg dziejów. W zgodzie z powiedzeniem „co z oczu to z serca”, jeśli nie znamy silnych postaci kobiecych trudniej nam, jako kobietom, aspirować do pewnych pozycji i ról. 

Co nas jeszcze czeka? 

Książka „Brakująca połowa dziejów…” została wydana z okazji stulecia uzyskania praw wyborczych przez kobiety. Teraz autorka pracuje nad jej drugą częścią, gdyż podczas pisania okazało się, że herstoria to naprawdę szeroki temat. Jak wielokrotnie podkreślała Kowalczyk, kwestia nieobecności kobiet w przekazach historycznych nie wynika z braku umiejętności czy bycia gorszymi, a raczej z faktu pewnych przywilejów oraz ich braku. Dlatego Kowalczyk za ważne uznała swego rodzaju przywracanie pamięci o historii kobiet na ziemiach polskich.  

Podczas spotkania, które odbyło się 17 listopada, autorka opowiadała także, o czym pisze w kolejnej części, jakich postaci i tematów możemy się spodziewać. Padły takie nazwiska jak Helena Rubinstein czy Jadwiga Lipińska, a także temat sportu, tańca oraz mody.  

Jeśli ciekawi was cała rozmowa to możecie jej posłuchać na facebookowym profilu Fundacji im. Julii Woykowskiej. Warto również sięgnąć po książkę „Brakująca połowa dziejów”.