Bastille futurystycznie – Give Me The Future

Bastille zadebiutowali w 2013, a single takie jak Pompeii czy Laura Palmer długo szturmowały listy przebojów. Grupa jednak nie zwalnia tempa. Było już Bad Blood, Wild World czy Doom Days – najwyższa pora wyruszyć w przyszłość z Give Me The Future. Przepełniony licznymi nawiązaniami do science fiction, podejmuje wiele tematów i wprowadza twórczość grupy na zupełnie nowy poziom.

Okładka albumu Bastille - Give Me The Future
Bastille – Give Me The Future

Krok w przyszłość

Czy Dan Smith i jego koledzy uważają, że za x lat świat będzie nowoczesną utopią czy technologicznym zagrożeniem? Give Me The Future odpowiada na to pytanie na różnych poziomach, pozwalając słuchaczom samodzielnie podjąć decyzję.

Już w pierwszym singlu, będącym też pierwszym na trackliście uwypuklane są zarówno dobre jak i złe strony sytuacji. Z Distorted Light Beam dowiemy się, że technologia może pełnić funkcję schronienia, w którym możemy być kim chcemy, jednak nie zawsze jest to najlepsze rozwiązanie. Jest to równocześnie idealne wprowadzenie w motywy albumu przepełnionego syntezatorami rodem z Daft Punk, elektroniką i wokalnymi eksperymentami.

Bastille – Back To The Future

Nie brakuje też nawiązań do szeroko pojętej popkultury czego najlepszym przykładem jest Thelma + Louise. Hołd dla klasyku kina lat 90, feminizmu i idei ucieczki ku wolności. Wyraźnie słyszalne są również bezpośrednie nawiązania do wcześniejszych brzmień grupy, która równie dobrze wpasowałaby się na którąś z wcześniejszych płyt. Jednym z ulubionych numerów Dana Smitha został z kolei Back To The Future. Opowiadający o szaleństwie rzeczywistości kusi skokiem w alternatywne rzeczywistości i naprawianiem własnych błędów. Nie brak w nim odnośników do kultowych już produkcji jak Powrót do przyszłości, Blade Runner czy Matrix. Tak samo jak Thelma + Louise mógłby znaleźć się na jednym z poprzednich albumów.

Od koncepcji odbiega nieco No Bad Days, który Smith stworzył po śmierci swojej ciotki w 2019. Siedząc w studiu spontanicznie nagrał utwór przy pomocy vocodera.

Bastille – Plug In…

Bastille w świecie rodem z sci-fi

Jednym z najlepszych tracków jest tu Plug In… Zaczynający się dość surowo jedynie głosem wokalisty i elektrobrzmiącymi odgłosami uzyskuje wręcz filmowy efekt. Jednocześnie jest nośnikiem mnogich tematów, który z pewnością zalicza się do najciekawszych produkcji w twórczości Bastille.

Kontrastem od tematyki staje się jednak taneczne Shut Off The Lights poruszające temat ucieczki od myśli na temat przyszłości i ukojenia w ramionach drugiej osoby. Nie sposób nie zauważyć, że swoim brzmieniem mógłby dużo lepiej wpasować się na albumie Doom Days. Następujące zaraz po niej Stay Awake? porywa słuchaczy jeszcze bardziej.

Myślę, że ten utwór zadaje pytanie: Jeśli możesz mieć te wszystkie niezwykłe relacje online lub te wszystkie niesamowite życia w przestrzeni cyfrowej, a nie jesteś zadowolony z tego jak rzeczy mają się poza tym, czy nie jest niesamowicie kuszące, żeby zostać w tych przestrzeniach tak długo jak to możliwe i to, co to z nami robi?

Dan Smith o Stay Awake?
Bastille – Stay Awake?

Tytułowe Give Me The Future jest już nieco spokojniejsze, bardziej w stylu Philla Collinsa, na czym zależało jego twórcom. Przełamuje ją letnie Club 57, będące listem miłosnym do Keitha Haringa i sceny artystycznej lat 80. Pełen nadziei, optymizmu i radosnego gwizdania może rozbrzmiewać w głośnikach w czasie wakacyjnych podróży.

Klimat podtrzymuje kończące Future Holds – pewnego rodzaju żart wbrew całej zbudowanej koncepcji. Nie warto przejmować się przyszłością, najlepiej uwolnić się od myślenia o rzeczach, na które nie mamy wpływu. Słychać w nim nieco mniej elektronicznych brzmień, występują za to gospelowe wstawki w refrenach.

Bastille – Future Holds

Przepis na sukces?

Give Me The Future nie odbiega poziomem od wcześniejszych albumów, a najwierniejsi fani z pewnością doszukają się w nim nawiązań do dawnych projektów. Bastille po raz kolejny udowadniają, że nie boją się poruszać trudnych tematów i eksperymentować. Wśród 13 pozycji na trackliście znajdują się dwa przerywniki i 1,5-minutowy utwór mówiony przez aktora Riza Ahmeda, który największą popularność zdobył dzięki Sound Of Metal. Jest to z pewnością kolejna dobra pozycja na ich koncie, która nie pozostawi słuchaczy niezadowolonych. Kto wie, może zobaczymy Give Me The Future na listach najciekawszych albumów 2022 roku.