,,Piep*zyć Mickiewicza 3” – czy trylogia dalej bawi?

Niedawno pojawiła się trzecia część serii filmowej ,,Piep*zyć Mickiewicza”, która przybliża dalsze przygody Nel, Dantego i innych uczniów z klasy IVB. To wielowątkowy film, który porusza wiele trudnych tematów. Jednak czy dorównuje poprzednim częściom?

13 lutego tego roku ukazała się kontynuacja historii nastolatków z filmów ,,Piep*zyć Mickiewicza 3” w reżyserii Sary Bustamante-Drozdek. Postaci wkraczają do klasy maturalnej. Mierzą się z nowymi problemami oraz charakterystycznymi dla tego wieku obawami o swoją przyszłość. Jednak ta produkcja jest nie tylko o tym. Mówi o akceptacji, przyjaźni, miłości, kompleksach, empatii, czy walce o własne marzenia. Co warto docenić w nowej części? Czy jest ona naciągana?

Piep*zyć Mickiewicza 3
źródło: filmweb

Problemy młodych dorosłych

Na wspólnej drodze Nel (Wiktoria Koprowska) i Dante (Hugo Tarres) napotykają pewne komplikacje. Pojawia się nowa postać, czyli bananowy Adam (Aleksander Idzi). Korek (Karol Rot), będący w spektrum autyzmu, stara się poukładać swoje życie sercowe. Cała ekipa konfrontuje się z trudnymi decyzjami, jak na klasę maturalną przystało. Jednak wszystkie te trudności są przedstawione w lekki i przyjemny sposób.,,Piep*zyć Mickiewicza 3” potrafi również rozbawić.

Adam, czyli nowy uczeń od początku robi niemałe zamieszanie. Zaleca się do Nel. Co więcej zna się z Dante. Jednak nie wiadomo skąd. Popisuje się swoim majątkiem z domu. Z kolei Dante, który nie ma łatwej sytuacji finansowej, zaczyna mieć coraz większe kompleksy na tym tle. Konflikt między tymi postaciami szybko narasta.

Urywkowość

,,Piep*zyć Mickiewicza 3” to film, który składa się z krótkich, poucinanych scen. Z pewnością nie jest płynny. Nadaje to dużo dynamiki, ale może być odebrane przez widza jako chaotyczne. Moim zdaniem nie ma też wyrazistej fabuły. Oczywiście postaci są wyolbrzymione i groteskowe. Mam na myśli brak wyraźnego punktu, do którego zmierzałaby cała historia.

źródło: Next Film

Czy ta część trzyma poziom?

Do atutów filmu z pewnością należą piękne kadry (Wojciech Oleksiejuk) i muzyka (Dominic Buczkowski-Wojtaszek oraz Patryk Kumór).  Podziw budzi także dobra i autentyczna gra aktorska. Natomiast ta produkcja mnie nie porwała. Wypada średnio na tle poprzednich części. Liczyłam na coś więcej. Co prawda porusza ważne problemy i jest przyjemna w odbiorze. Jednak brakuje jej polotu, za który polubiłam tę serię.

Autorka: Zuzanna Turkiewicz

Po więcej ciekawych tekstów ze świata kultury zapraszamy tutaj.