„Władcy Chaosu” Jonas Åkerlund – Recenzja

Oslo, rok 1987. W piwnicy domu państwa Aarseth rodzi się legenda. Siedemnastoletni Øystein znany szerszej publice jako Euronymous z kolegami zakłada zespół, który poprowadzi rewolucję na scenie metalowej. Po drodze napotka wielu sprzymierzeńców oraz wrogów, ale jak mawia stare przysłowie: „Black metal to wojna. Tak oto tytułowi władcy zaprowadzają chaos.

Euronymous Fot: Kadr z filmu

Jeżeli ciekawi was historia najbrutalniejszego gatunku muzyki, jaki powstał w przeciągu lat to „Władcy Chaosu” są pozycją obowiązkową. Surowy klimat, świetna historia i świetnie odegrane role. Załóż słuchawki na uszy i udaj się wraz z PK do Oslo i wysłuchaj, co o filmie uważamy w Przestrzeni Kultury.

Antoni Szot – Recenzja filmu „Władcy Chaosu”