Nowy Rok na pięć sposobów

Zamknięte bary, świętowanie w pomniejszonym gronie i odwołane koncerty. 2020 r. nie odpuszcza nawet na finiszu. W tym roku Sylwester nie będzie wyglądać tak, jak zdążyliśmy się do tego przyzwyczaić. Warto jednak wiedzieć, że w wielu państwach, nawet przed pandemią, Nowy Rok w niczym nie przypominał polskiej zabawy. 

 Nowy (stary) Rok w Poznaniu

Polski Sylwester to przede wszystkim huczna impreza, toast kieliszkiem szampana o północy i koncerty. Jeszcze rok temu tak wyglądało powitanie Nowego Roku w Poznaniu. 31 grudnia 2019 r. poznaniacy bawili się podczas Sylwestra Miejskiego na wypełnionym po brzegi, muzyką i ludźmi, placu Wolności. Na scenie nie zabrakło wówczas takich gwiazd jak Krzysztof Zalewski, Kamil Bednarek czy Monika Brodka. Dużą popularnością cieszyły się również lokale na Starym Rynku. Tamtejsze bary i puby przeżywały prawdziwe oblężenie. Niestety, w tym roku poznaniacy, jak i mieszkańcy innych rejonów Polski, muszą zrezygnować z corocznej tradycji i pozostać w domu.

Nowy Rok w kraju kwitnącej wiśni

Kultura Japonii znacznie różni się od tej Europejskiej, dlatego nic dziwnego, że również w tym kraju noworoczne zwyczaje odbiegają od tych znanych Polakom.

To Azjatyckie państwo, to nie tylko sushi i zielona herbata, ale i fajerwerki, które towarzyszą Japończykom podczas najważniejszych imprez. Po japońsku nazywa się to hanabi, co tłumaczy się jako „kwieciste ognie”.

źródło: www.pexels.com

Mimo tego, że japoński Nowy Rok obchodzony jest spokojnie, to jednak jego celebracja trwa nawet do 7 stycznia. Tomek Wachowiak, student japonistyki na UMK w Toruniu, wyjaśnia, dlaczego:
Najważniejsze punkty celebracji to kolacja rodzinna 31. grudnia, odwiedzenie pobliskiej świątyni o północy, czy np. oglądanie pierwszego wschodu słońca w Nowym Roku. Drugiego stycznia interpretuje się pierwsze sny w Nowym Roku, ale również uprawia się japońską kaligrafię. 7. stycznia to dzień spożywania nanakusagayu, czyli kleiku z siedmiu ziół, który ma chronić przed chorobami.

Z Nowym Rokiem w Japonii wiąże się szereg zwyczajów. Jednym z nich jest obdarowywanie dzieci pieniędzmi schowanymi w kopertach, czy przygotowywanie specjalnych dań, które noszą nazwę osechi ryouri („potrawy łączące nowy i poprzedni rok”) . Warto dodać, że dla Japończyków ważny jest ich aspekt wizualny, dlatego potrawy przygotowywane są z należytą starannością.

Wyrzućmy stary rok

Jeśli pomyśleliście, że Japończycy mają dziwne tradycję, to zdziwicie się podwójnie, kiedy przeczytacie o Nowym Roku w RPA.

Johannesburg to idealne miejsce do spędzenia Sylwestra dla osób, które chcą nie pozbyć niepotrzebnych telewizorów, lodówek czy odbiorników radiowych. To właśnie w największym mieście Republiki Południowej Afryki należy uważać na głowę podczas noworocznych spacerów.

Zanim mieszkańcy Johannesburga przywitają nowy rok, pozbywają się oni przez okno niechcianych i niedziałających urządzeń. Nie jest to jednak czyn bez znaczenia, bowiem symbolizuje on wejście w nowy rok bez żadnego obciążenia.

Nowy Rok w Nowym Jorku

Myśląc Stany Zjednoczone i Nowy Rok, wiele osób ma przed oczami Time Square. Nie bez powodu. To właśnie tam Nowojorczycy spędzają Sylwestra.

źródło: podrozetak.pl

Początki świętowania na Time Square sięgają 1904 r. i wiążą się z New York Timsem. To wtedy ówczesny właściciel gazety – Alfred Ochs uczcił otwarcie budynku, w którym mieściła się jego redakcja.

W 1907 roku po raz pierwszy spuszczono z masztu tego budynku wielką kulę. Choć tradycja ta przetrwała do dziś, to jednak zmieniło się tworzywo, z którego jest wykonana. Początkowo było to drewno i żelazo, kula ważyła wówczas ok. 350 kg. Aktualnie Wielkie Jabłko wykonane jest z aluminium, pokryte kryształowymi trójkątami i oświetlone z zewnątrz 168 lampami halogenowymi, a wewnątrz 432 żarówkami w pięciu kolorach.

1 stycznia, podobnie jak w Polsce, spędzany jest raczej spokojnie. Amerykanie gromadzą się na rodzinnych obiadach, gdzie zazwyczaj oglądają mecz futbolu amerykańskiego.

Kraj Wikingów

W Danii oprócz spędzania Sylwestra w sposób znany Polakom, jak impreza w gronie znajomych, pokaz fajerwerków, czy toast kieliszkiem szampana o północy, znajdzie się kilka nietuzinkowych zwyczajów.

Jedną z najbardziej zadziwiających może okazać się tradycja skoku w Nowy Rok. Polega ona na skoku np. z krzesła i jest wykonywana dokładnie o północy.

Kolejnym zwyczajem Duńczyków jest coś przypominające nasze polskie butelki, czyli – roztrzaskiwanie starych naczyń przed drzwiami domów bliskich, co ma przynosić szczęście.

Tak jak w Polsce nie wyobrażamy sobie Świąt Bożego Narodzenia bez Kevina, tak Duńczycy nie wyobrażają sobie Nowego Roku bez “Dinner for one”, czyli brytyjskiego krótkometrażowego filmu. Duńska stacja telewizyjna DR emituje go co roku nieprzerwanie od 1973 roku.

Również smakosze ryb znajdą w Dani tradycję dla siebie, bowiem na noworocznym stole nie obejdzie nie bez dorsza w sosie musztardowym. Zwyczaj ten wywodzi się prawdopodobnie z czasów, kiedy Dania była państwem katolickim. Po okresie reformacji rytuał spożywania ryby przeniesiono z Wigilii Bożego Narodzenia na Nowy Rok.

2020 r. na szczęście odchodzi w niepamięć, ustępując miejsca 2021. Miejmy nadzieję, że ten nowy rok okaże się dla wszystkich bardziej łaskawy, a kolejny Sylwester przyjdzie nam świętować nie na domowych kanapach, ale rzucając telewizorem z okna w Johannesburgu, czy skacząc w tłumie Amerykanów zapatrzonych w Time Square.

JULIA KALKA

źródła:
www.o2.pl
wiadomosci.wp.pl
viaskandynawia.pl