
Ponad 120 osób wyprowadziło się już z Osiedla Maltańskiego w Poznaniu. Wiązało się to z podpisaniem porozumień regulujących dalsze korzystanie z zajmowanych parceli. Dokumenty przewidują m.in. czas na znalezienie i przygotowanie lokalu z miejskiego zasobu mieszkaniowego. Określają również zasady opuszczenia terenu, opłaty za jego dalsze użytkowanie oraz odpowiedzialność za znajdujące się na nim zabudowania i rzeczy. Dotarliśmy do jednego z takich porozumień.
Dwie eksmisje, mieszkańcy mogą podpisać porozumienia
Na Osiedlu Maltańskim doszło do tej pory do dwóch eksmisji. Strona kościelna od początku wskazuje jednak, że mieszkańcy mogą uniknąć przymusowego opuszczenia swoich domów, jeśli zawrą indywidualne porozumienie z parafią pw. św. Jana Jerozolimskiego za Murami w Poznaniu.
– Te umowy są bardzo indywidualne i zależą od potrzeb mieszkańców – mówi Radiu Meteor Jacek Masiota, adwokat reprezentujący stronę kościelną oraz dewelopera.
Dotarliśmy do jednego z porozumień, które parafia zawarła z osobą korzystającą z jednej z parceli na Osiedlu Maltańskim. Ze względu na ochronę prywatności nie ujawniamy danych ani szczegółów pozwalających na identyfikację tej osoby.
Porozumienie reguluje dalsze korzystanie z parceli
Z dokumentu wynika, że wcześniejsza umowa dzierżawy dotycząca korzystania z parceli wygasła po zachowaniu rocznego okresu wypowiedzenia. Mimo tego osoba korzystająca z terenu nadal go zajmowała.
Strony zawarły później porozumienie, które miało uregulować sytuację do czasu znalezienia i przygotowania lokalu z miejskiego zasobu mieszkaniowego.
Dokument przewiduje, że do czasu przedstawienia oferty najmu lokalu strona kościelna powstrzyma się od działań zmierzających do przekazania zajmowanej parceli.
– Użytkownik postanawia, że do czasu przedstawienia Korzystającemu oferty najmu lokalu (…) powstrzyma się od podejmowania działań zmierzających do przekazania mu parceli – czytamy w porozumieniu.
Osoba podpisująca porozumienie oświadcza również, że ma świadomość wygaśnięcia wcześniejszej umowy dzierżawy.
Porozumienie dotyczy konkretnego lokalu, o który osoba korzystająca z parceli wcześniej wystąpiła do miejskiego zarządcy zasobu mieszkaniowego. Przed podpisaniem dokumentu zapoznała się ze stanem technicznym mieszkania oraz zakresem planowanych prac.
Po zakończeniu remontu strona kościelna ma przedstawić ofertę najmu. Jeśli osoba korzystająca z parceli ją przyjmie, kolejnym krokiem będzie opuszczenie parceli i przekazanie jej drugiej stronie.
Odmowa przyjęcia lokalu może oznaczać zwrot kosztów
Dokument przewiduje również sytuację, w której oferta najmu nie zostanie przyjęta.
W takim przypadku osoba podpisująca porozumienie może zostać zobowiązana do zwrotu kosztów remontu. W analizowanym dokumencie wstępnie oszacowano je na około 50 tysięcy złotych. Ostateczna kwota ma zostać ustalona po zakończeniu prac, na podstawie rzeczywiście poniesionych wydatków.
Odmowa przyjęcia oferty oznacza również obowiązek wydania parceli.
Jeżeli oferta najmu zostanie przedstawiona wcześniej, o decyzji należy poinformować drugą stronę najpóźniej następnego dnia roboczego. W analizowanym dokumencie na wydanie parceli przewidziano trzy dni od dnia złożenia oświadczenia o nieprzyjęciu propozycji.
Strony przewidziały jednocześnie możliwość przedłużenia obowiązywania ustaleń, jeżeli wystąpią opóźnienia związane z przedstawieniem oferty najmu przez miejski zarząd zasobu mieszkaniowego.
Za dalsze korzystanie z parceli trzeba płacić
Porozumienie określa również opłaty za okres, w którym osoba korzystająca z parceli nadal zajmuje teren, mimo że wcześniejsza umowa dzierżawy już wygasła.
Strony ustaliły, że za każdy miesiąc bezumownego korzystania z parceli osoba korzystająca z terenu zapłaci 65,78 zł brutto.

Płatność należy uregulować do 10. dnia kolejnego miesiąca. Jeżeli osoba korzystająca wyda parcelę wcześniej, strona kościelna odpowiednio pomniejszy opłatę za dany miesiąc.
W przypadku opóźnienia w płatności stronie przysługują również ustawowe odsetki.
Porozumienie określa zasady przekazania parceli
Osoba korzystająca z parceli ma przekazać ją „w stanie wolnym od wszelkich rzeczy, osób oraz obciążeń”.
Dokument nakłada również na nią odpowiedzialność za znajdujące się na parceli przedmioty, urządzenia, materiały i inne mienie. Odpowiedzialność obejmuje również rzeczy, które osoby trzecie umieściły na terenie.
Dokument osobno określa zasady dotyczące znajdujących się na parceli zabudowań.
– Korzystający oświadcza, że na przedmiotowej parceli znajdują się zabudowania, które powstały bez zgody właściciela gruntu oraz władzy budowlanej – czytamy w porozumieniu.
Druga strona zaznaczyła natomiast, że nie bierze odpowiedzialności za istnienie i stan tych budynków w chwili zawarcia porozumienia ani za następstwa wypadków będących wynikiem takiej zabudowy.
Dokument określa także zasady dotyczące nakładów poniesionych na parcelę. Osoba podpisująca porozumienie zrzeka się wobec drugiej strony „wszelkich praw i roszczeń z tytułu ewentualnych nakładów poczynionych na parceli”.
Dotyczy to między innymi nasadzeń oraz rzeczy, które mogłyby pozostać na terenie.
Osoba podpisująca porozumienie oświadcza również, że nie będzie zgłaszać wobec drugiej strony roszczeń, w tym finansowych, związanych z posiadaniem parceli.
Strona kościelna może rozwiązać porozumienie w określonych przypadkach
Strona kościelna zastrzegła sobie możliwość natychmiastowego wypowiedzenia porozumienia w określonych przypadkach.
Chodzi między innymi o opóźnienie w zapłacie za korzystanie z parceli, przekazanie jej osobom trzecim bez zgody czy korzystanie z terenu w sposób inny niż uzgodniony w dokumencie.
W takiej sytuacji strona kościelna może wezwać do niezwłocznego przekazania parceli.
Jedna z liderek protestu się wyprowadza
W poniedziałek, 5 października, Iwona Chrzanowska poinformowała dziennikarzy o swojej wyprowadzce z Osiedla Maltańskiego.
Chrzanowska przez lata mieszkała na osiedlu i angażowała się w działania mieszkańców sprzeciwiających się wysiedleniom. Jej decyzja o opuszczeniu Osiedla Maltańskiego była komentowana właśnie w kontekście jej wcześniejszego zaangażowania w protest.

Marek Bartoszewski ze Stowarzyszenia Maltańskie Nasz Dom mówił Radiu Poznań o umowie Iwony Chrzanowskiej. Twierdził, że miała ona zawierać zapis zobowiązujący ją do powiedzenia kilku pozytywnych słów na temat wyprowadzki.
– Nawet nas poinformowała o tym, że będąc u notariusza, był tam zapis w umowie, w którym została zmuszona do tego, że zobowiązuje się, żeby powiedzieć kilka ciepłych słów na temat tej wyprowadzki. Coś w rodzaju, że współpraca ze stowarzyszeniem wyszła jej na złe – mówił Radiu Poznań Marek Bartoszewski.
Nie ma takiego zapisu w porozumieniu
W analizowanym przez nas porozumieniu, dotyczącym innej osoby, nie ma takiego zapisu.
Zapytaliśmy o tę kwestię Jacka Masiotę. Pełnomocnik strony kościelnej i dewelopera stanowczo stwierdził, że w porozumieniu nie ma takich dopisków. Jak dodał, ewentualnie może zostać do niego dodana część dotycząca zgody na przetwarzanie wizerunku. Podkreślił jednak, że nie jest to warunek konieczny do zawarcia porozumienia.
O szczegóły swojej umowy zapytaliśmy również Iwonę Chrzanowską. Poprosiliśmy ją także o udostępnienie porozumienia do wglądu, aby zweryfikować przedstawione przez nią informacje. Nie wyraziła na to zgody.
– Jedyne zapisy umowy zobowiązują mnie do opuszczenia zajmowanej parceli oraz nieujawniania kwoty z tytułu nasadzenia – mówi Radiu Meteor Iwona Chrzanowska, była mieszkanka Osiedla Maltańskiego.
Chrzanowska ma opowiedzieć o szczegółach swojej wyprowadzki podczas środowej konferencji prasowej.
Komandoria odpowiada na informacje o zapisach w porozumieniach
Do sprawy odniosła się również spółka Komandoria. W oświadczeniu przesłanym naszej redakcji spółka zaprzecza, aby w porozumieniach zawieranych z mieszkańcami Osiedla Maltańskiego znajdowały się zapisy dotyczące ich wypowiedzi dla mediów, oceny przeprowadzki czy organizowania konferencji prasowych.
– Żadna umowa zawierana z mieszkańcami Osiedla Maltańskiego nie zawiera zapisów określających, co mieszkańcy mają mówić mediom, jak mają oceniać swoją przeprowadzkę ani czy mają organizować konferencje prasowe – przekazuje Komandoria.
Spółka podkreśla, że porozumienia dotyczą wyłącznie kwestii związanych z przeprowadzką oraz wsparciem udzielanym rodzinom. Jak zaznacza, nie ma wpływu na to, co podczas zapowiedzianej konferencji prasowej powie Iwona Chrzanowska. Komandoria wskazuje również, że szanuje jej prawo do publicznego wypowiadania się, podobnie jak miało to miejsce w czasie, gdy była jednym z najbardziej rozpoznawalnych głosów protestu mieszkańców.
W oświadczeniu spółka odnosi się również do Marka Bartoszewskiego, na którego słowa powoływało się Radio Poznań. Wskazuje, że jest ona jednym z liderów stowarzyszenia, przeciwko któremu został złożony pozew o ochronę dóbr osobistych w związku z zarzutami dotyczącymi publikowanych przez nie informacji.
Komandoria zapewnia jednocześnie, że wsparcie związane z przeprowadzką pozostaje dostępne dla wszystkich rodzin, które nadal mieszkają na Osiedlu Maltańskim. Bieżące informacje dotyczące pomocy mają być publikowane na profilu „Osiedle Maltańskie – Fakty i Pomoc” na Facebooku.
Po więcej tekstów ze świata informacji i publicystyki zapraszamy tutaj!