
Prawo własności w Poznaniu, możliwość wykupu mieszkań komunalnych z bonifikatą oraz sytuacja osób mieszkających na terenach rodzinnych ogrodów działkowych były tematami poniedziałkowej konferencji lokalnych działaczy Prawa i Sprawiedliwości oraz przedstawicieli środowisk lokatorskich. Uczestnicy spotkania krytykowali politykę mieszkaniową miasta, odnosili się do planowanych zmian w prawie i apelowali o uregulowanie sytuacji mieszkańców. Ekspert zwrócił uwagę na doświadczenia związane z przekształceniami własnościowymi w spółdzielniach mieszkaniowych.
Prawo własności w Poznaniu a przyszłość mieszkań komunalnych
Konferencja odbyła się pod hasłem „Polak właścicielem”. Prawo własności w Poznaniu było jednym z głównych tematów spotkania, podczas którego poruszono zarówno kwestię sprzedaży mieszkań komunalnych, jak i problemy związane z zarządzaniem nieruchomościami oraz ochroną praw lokatorów. Wśród poruszonych tematów znalazła się również sytuacja mieszkańców PSM Winogrady.
– Nie ma suwerenności Polaków bez ich własności – mówi Ewa Jemielity, radna Poznania z klubu Prawa i Sprawiedliwości.
Radna przywołała sprawę Poznańskiej Spółdzielni Mieszkaniowej Winogrady. Jak wskazała, mieszkańcy chcą odwołania prezesa i domagają się zwołania pilnego zebrania. W jej ocenie kwestie związane z własnością i zarządzaniem nieruchomościami wymagają większego zaangażowania mieszkańców oraz odpowiednich rozwiązań prawnych.

Uczestnicy konferencji odnieśli się również do projektu ustawy przygotowanego przez Lewicę, który ma ograniczyć możliwość sprzedaży mieszkań komunalnych z bonifikatą. Obawiają się, że proponowane rozwiązania zamkną drogę do wykupu lokali osobom, które od lat liczą na uzyskanie prawa własności.
– Wzmocnienie własności nieruchomości to podstawowy obowiązek rządzących. Dlatego Prawo i Sprawiedliwość, jeśli przejmie władzę w przyszłym roku, na pewno będzie dążyć do uregulowania i wzmocnienia prawa własności w zasobach komunalnych, TBS, Skarbu Państwa czy też mieszkań zakładowych. To nasza obietnica – zapowiada Ewa Jemielity.
Ponad 700 mieszkańców nie wykupiło lokali
Jednym z głównych tematów konferencji była sytuacja najemców mieszkań komunalnych, którzy nie zdążyli skorzystać z możliwości wykupu lokali z bonifikatą. Prawo własności w Poznaniu stało się przedmiotem dyskusji w związku z zakończeniem dotychczasowego modelu sprzedaży mieszkań. Wnioski w tej sprawie można było składać do 2008 roku, a w 2017 roku miasto zakończyło dotychczasowy model sprzedaży. Według przedstawicieli Stowarzyszenia Nasze Mieszkania ponad 700 mieszkańców nie zdołało wykupić zajmowanych lokali.

Dla części rodzin mieszkania te są miejscem zamieszkania od wielu dekad. Lokatorzy wskazują, że przez lata ponosili koszty utrzymania nieruchomości i przeprowadzali remonty, licząc na możliwość uzyskania prawa własności.
– Tyle się mówi o własności mieszkań jako stabilności, ale my tego nie czujemy. Mieszkamy w naszych mieszkaniach od 40 lat. Wcześniej mieszkali w nich nasi pradziadkowie, dziadkowie i rodzice, a teraz my. Była między miastem a nami taka niepisana umowa: remontujecie, płacicie, a potem będziecie mogli wykupić – mówi Hanna Hojnacka ze Stowarzyszenia Nasze Mieszkania.
Przedstawiciele stowarzyszenia podnoszą również kwestię kosztów remontów. W ich ocenie mieszkańcy inwestują własne środki w poprawę stanu technicznego lokali, a jednocześnie muszą mierzyć się z rosnącymi opłatami.
– Podnosimy standard tych mieszkań. Gdyby miasto miało w tym partycypować, nie dałoby rady. Wymiana instalacji gazowej i wodnej, stolarka drzwiowa i kuchenna – to są setki tysięcy, a może i miliony złotych. Podnosimy standard tych mieszkań, a w zamian dostajemy podwyżkę czynszu. Moje mieszkanie kosztuje 4,5 tysiąca złotych miesięcznie za 169 metrów kwadratowych – mówi Hanna Hojnacka.
Uchwała rady miasta i sprawa przed NSA
Ważnym elementem sporu są decyzje podejmowane przez poznańskich radnych. 6 września 2022 roku Rada Miasta Poznania przyjęła uchwałę dotyczącą zasad sprzedaży lokali komunalnych i udzielania bonifikat. Sprawa była następnie przedmiotem postępowania sądowoadministracyjnego.
16 kwietnia 2026 roku Naczelny Sąd Administracyjny rozstrzygnął sprawę dotyczącą legalności uchwały. Samo orzeczenie nie oznacza jednak automatycznego przywrócenia możliwości wykupu mieszkań wszystkim osobom, których wnioski nie zostały zrealizowane.
Dla lokatorów problem pozostaje nierozwiązany. Przedstawiciele Stowarzyszenia Nasze Mieszkania uważają, że miasto powinno ponownie przyjrzeć się sprawie, zwłaszcza w przypadku kamienic, w których część lokali została już wykupiona i funkcjonują wspólnoty mieszkaniowe.

– Miastu opłacałoby się dokończyć ten projekt, ponieważ część kamienic jest wspólnotami mieszkaniowymi, a część nie. W takiej sytuacji ZKZL musi partycypować w kosztach – dodaje Hanna Hojnacka.
Przedstawiciele środowisk lokatorskich domagają się również uregulowania kwestii czynszów. Jak zapowiedzieli podczas konferencji, pracują nad własną propozycją ustawy, która miałaby odpowiedzieć na problemy zgłaszane przez mieszkańców.
Własność wiąże się także z obowiązkami
Problemy związane z prawem do lokali i zarządzaniem nieruchomościami nie dotyczą wyłącznie zasobu komunalnego. Podobne procesy zachodziły również w spółdzielniach mieszkaniowych, w których przez lata zmieniały się formy prawne przysługujące mieszkańcom.
– Proces prywatyzacji zasobów spółdzielczych jest porównywalny z prywatyzacją w Wielkiej Brytanii. W Polsce na masową skalę dokonano przekształceń własnościowych w spółdzielniach mieszkaniowych, gdzie przeszło się na spółdzielcze własnościowe prawo i odrębną własność – mówi prof. UEP Piotr Lis z Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.
Uzyskanie odrębnej własności mieszkania daje właścicielowi większą samodzielność, ale oznacza również konieczność uczestnictwa w zarządzaniu budynkiem i wspólną przestrzenią. W przypadku nieruchomości wielorodzinnych decyzje dotyczące remontów, kosztów utrzymania czy części wspólnych wymagają współpracy mieszkańców.
– Mamy tę odrębną własność, którą Polacy kochają, jednak z drugiej strony własność w budynkach wielorodzinnych wiąże się z aktywnością w procesach administrowania i zarządzania tą nieruchomością, koniecznością uczestnictwa w zebraniach spółdzielni mieszkaniowych, wzięcia sprawy w swoje ręce i aktywnej partycypacji społecznej. To są procesy, do których jesteśmy mocno niedojrzali i wciąż mamy problem z aktywnością – dodaje prof. UEP Piotr Lis.
Ekspert zwraca uwagę, że sama zmiana statusu prawnego mieszkania nie rozwiązuje wszystkich problemów związanych z funkcjonowaniem budynków. Istotne pozostają również aktywność mieszkańców, podejmowanie wspólnych decyzji oraz odpowiedzialność za stan nieruchomości.
Ogródki działkowe i problem praw do gruntu
Podczas konferencji poruszono także temat osób mieszkających na terenach rodzinnych ogrodów działkowych. Ewa Jemielity przekonywała, że część z nich znajduje się w trudnej sytuacji mieszkaniowej i potrzebuje pomocy miasta.
– Aby zapewnić mieszkania tym osobom, które w tej chwili mieszkają na ogródkach działkowych, potrzeba byłoby w Poznaniu około czterech tysięcy mieszkań. Wiele osób zostało wepchniętych na działki i jest zmuszonych mieszkać w altankach albo samowolach budowlanych – mówi radna.

Sytuacja prawna ogródków działkowych może być skomplikowana, zwłaszcza gdy grunty należą do miasta lub Skarbu Państwa, a działkowcy korzystają z nich na podstawie odrębnych praw. W przypadku atrakcyjnych inwestycyjnie terenów pojawiają się pytania o przyszłość działek, prawa użytkowników i ewentualne decyzje dotyczące zagospodarowania gruntu.
– Są ogródki działkowe, które znajdują się na terenach atrakcyjnych. Teren ogródka działkowego, gdzie użytkownikiem wieczystym najczęściej są ogródki działkowe, a właścicielem Skarb Państwa czy miasto. Znów jest wiązka praw dotycząca tego samego gruntu. Sprawa może być skomplikowana – mówi prof. UEP Piotr Lis.
Ekspert zaznacza, że użytkownicy działek co do zasady nie są właścicielami samego gruntu. Oznacza to, że prawo do korzystania z działki należy odróżnić od prawa własności nieruchomości, na której się ona znajduje.
Mieszkańcy chcą rozmowy z prezydentem
Przedstawiciele Stowarzyszenia Nasze Mieszkania oczekują od władz Poznania konkretnych działań. Domagają się harmonogramu sprzedaży lokali z bonifikatą oraz pierwszeństwa dla osób, które złożyły wnioski w 2018 roku. Chcą również bezpośrednio przedstawić swoje postulaty prezydentowi miasta.
– Domagamy się harmonogramu sprzedaży mieszkań z bonifikatą i pierwszeństwa dla wniosków, które zostały złożone w 2018 roku. Domagamy się spotkania z prezydentem – mówi Hanna Hojnacka.

Na razie postulaty przedstawione podczas konferencji pozostają apelem do władz miasta. Mieszkańcy oczekują odpowiedzi dotyczącej przyszłości niezrealizowanych wniosków, zasad ewentualnego wznowienia sprzedaży oraz sytuacji rodzin, które od lat zajmują lokale komunalne.
Do sprawy będziemy wracać.
Po więcej tekstów ze świata informacji i publicystyki zapraszamy tutaj!