Cruella – genialna, szalona, zła…? [recenzja]

Jedna z największych buntowniczek wszechczasów powraca. Disney przedstawia losy prawdziwej królowej mody, najbardziej stylowego czarnego charakteru, jaki kiedykolwiek został stworzony przez amerykańską korporację. Cruella – najnowsza produkcja Disneya w reż. Craiga Gillespiego pojawiła się na ekranach 28 maja. Tym razem w nieco innej kreacji.

Zło w czystej postaci

Cruella w bajkach o przygodach dalmatyńczyków jest bezpodstawnie zła. W głowie ma tylko projekt idealnego futra, które wykonane będzie z małych białych w czarne kropki czworonogów. Nie cofnie się przed niczym, aby osiągnąć ten cel. Sytuacja w najnowszej produkcji Disneya wygląda jednak nieco inaczej. Historię o Cruelli, a tak naprawdę Estelli, poznajemy od samego początku, od narodzin. Następnie widzimy jej dzieciństwo i szkolne czasy, które było bardzo burzliwe, zważywszy na mocny charakter i temperament dziewczyny. Nikt nie pomyślałby, że to dziecko o dwukolorowych włosach w przyszłości stanie się okrutną ikoną mody, która po trupach będzie dążyć do celu. Zwłaszcza że cel nie zawsze był dobry.

Czy można zatem założyć, że Estella była w miarę normalną dziewczynką i dopiero splot wielu przykrych wydarzeń sprawił, że wyrosła na Cruellę De Vil? Można, ale też nie do końca.

young cruella
źródło: laptrinhx.com

Geny czy środowisko?

Estella dorastała w spokojnym miejscu gdzieś w Wielkiej Brytanii. Jej matka – kobieta nadzwyczaj spokojna, dawała z siebie wszystko, aby córce niczego nie zabrakło. Starała się również okiełznać jej mocny temperament. Za każdym razem, kiedy dziewczynka zachowywała się nieodpowiednio, matka mówiła, że wychodzi z niej prawdziwa Cruella. Zachęcała, żeby nie pozwoliła na przejęcie kontroli swojej złej stronie. Jak nietrudno się domyślić, dziewczynka o mocnym charakterze nie zawsze brała celne rady od rodzicielki do serca i sprawiała więcej problemów niż rówieśnicy. Bycie kimś wyjątkowym, a taka zdecydowanie była Estella, sprawia, że w szkole spotykała się z wieloma przykrościami. Jednak niedająca sobie w kaszę dmuchać dziewczynka dbała o to, aby jej oprawcy nie wychodzili z potyczek bez szwanku. Kłótnie, rękoczyny i niewyparzona buzia. Z tej mieszanki może powstać tylko jeden scenariusz. Jaki? Odpowiedzcie sobie sami.

Czy można zatem założyć, że Estella odziedziczyła od matki dobre geny i przez środowisko stała się bezduszną i jednocześnie najlepszą projektantką mody? Można, ale też nie do końca.

Estella vs Cruella
źródło: in.mashable.com

Delikatna Emma Stone i bezwzględna Cruella

Główna rola trafiła do moim zdaniem, jednej z najzdolniejszych aktorek ostatnich kilku lat – Emmy Stone. Ta decyzja sprawiła, że pojawiło się sporo komentarzy, jakoby wybór nie był odpowiedni. Jak delikatna Mia z La La Land może zagrać okrutną Cruellę? Mogę zdradzić, że sama miałam co tej decyzji spore wątpliwości. W tej roli upatrywałam raczej Evę Green, która fantastycznie spisała się w produkcji Osobliwy Dom Pani Peregrine grając tytułową bohaterkę. Jednak po obejrzeniu filmu Disneya stwierdzam, że wybór był jak najbardziej trafiony. Emma Stone jest wspaniałą aktorką, która bardzo dobrze wciela się w różne postaci. To ważna uwaga z racji tego, że w jednym filmie przedstawia bohaterkę o dwóch osobowościach – spokojną Estellę i bezkompromisową Cruellę.

Obok niej na ekranie występuje również Emma Thompson (Baronowa), Emily Beecham (Catherine) oraz Paul Walter Hauser (Horace) i Joel Fry (Jasper).

Whole Lotta Love i Feeling Good

Do inspirującej historii, dobrej obsady oraz genialnej gry aktorskiej trzeba dodać jeszcze niesamowitą muzykę. Powiedzieć, że soundtrack w Cruelli jest dobry, to nie powiedzieć nic. Klimat filmu zawdzięczamy głównie muzyce, która wprowadza odbiorców w określony nastrój. Przygotowuje do tego, co za chwile pojawi się na ekranie. W czasie seansu widzowie uraczeni zostali dźwiękami klasycznego rocka w wykonaniu legend muzyki, takich jak The Doors, The Clash, Queen, czy Tina Turner. Na potrzeby filmu powstał też utwór specjalny autorstwa Florence + The Machine – Call me Cruella. Instrumental z tego singla słyszymy wielokrotnie w produkcji, co dodaje charakteru. Dla fanów wokalu Florence Welch mam przykrą wiadomość – usłyszycie go dopiero na napisach końcowych. Chociaż myślę, że jesteście do tego przyzwyczajeni – Breath of Life – pamiętamy.

Cruella – kandydat do Oscara?

Gra aktorka, ścieżka dźwiękowa i największa buntowniczka – wszystko to sprawiło, że najnowsza produkcja Disneya w mojej ocenie ma naprawdę duże szanse na zdobycie Oscara przynajmniej w dwóch kategoriach. Jest to już druga produkcja, zaraz po Mittchellowie kontra maszyny, która zrobiła na mnie tak ogromne wrażenie w tym roku. Cruella jest filmem, który na pewno zostanie w pamięci widza na dłużej. Ukazana w niej historia zapewne miała na celu częściowe oddemonizowanie i uczłowieczenie okrutnej ikony mody. Bowiem za każdym czarnym charakterem kryje się jakaś historia, splot wydarzeń, który sprawił, że zdecydował się oni podążać ścieżką zła. Jednak w przypadku tego filmu ośmielę się powiedzieć, że nie taki diabeł straszny, jak go malują.

Czy można zatem założyć, że Cruella De Vil wcale nie znajduje się w czołówce największych złoczyńców, które wykreowała wytwórnia Disneya? Można, ale też nie do końca.