Bezpieczeństwo w szkołach w Wielkopolsce. Policja interweniowała 36 razy w Poznaniu

Poznańska policja patroluje szkoły, fot. Komenda Miejska Policji w Poznaniu

Po serii niepokojących zdarzeń i internetowych gróźb szkoły w Wielkopolsce wzmacniają zabezpieczenia, a policja sprawdza kolejne zgłoszenia. W Poznaniu funkcjonariusze interweniowali 36 razy. O bezpieczeństwie uczniów rozmawiają dyrektorzy, przedstawiciele kuratorium i samorządowcy. Wśród propozycji pojawiają się monitoring, przyciski alarmowe, szkolenia oraz większy dostęp do bezpłatnej pomocy psychologicznej.

Radni przedstawiają propozycje zmian w szkołach

W Dniu Edukacji Narodowej radni Prawa i Sprawiedliwości zorganizowali przed jedną z poznańskich szkół konferencję prasową poświęconą bezpieczeństwu w placówkach oświatowych. Wskazywali na potrzebę rozbudowy zabezpieczeń technicznych, częstszych szkoleń i zwiększenia liczby ekspertów zajmujących się bezpieczeństwem.

Wśród propozycji znalazły się monitoring, regularne szkolenia dla pracowników szkół, rozbudowa infrastruktury sportowej oraz instalowanie przycisków alarmowych współpracujących ze służbami. Radni chcą również, aby szkolenia odbywały się cyklicznie, najlepiej co roku.

Mikołaj Witaszyk, przewodniczący klubu radnych PiS w powiecie poznańskim i nauczyciel historii w Zespole Szkolno-Przedszkolnym nr 2 w Poznaniu, pozytywnie ocenił zachowanie rodziców, którzy w piątek posłali dzieci do szkół. Jego zdaniem w sytuacji niepokoju ważne jest zachowanie rozwagi i niewzmacnianie strachu.

Konferencja Prawa i Sprawiedliwości przed jedną z poznańskich szkół, fot. Wojtek Wardejn/ Radio Poznań

Radni poruszyli także temat projektu „TAK dla nauki religii i etyki w szkołach”. Chcą, aby wrócił on na sejmową mównicę i był dalej procedowany. Ich zdaniem wychowanie młodych ludzi powinno obejmować nie tylko zdobywanie wiedzy, ale również kształtowanie odpowiedzialności i sumienia.

– Oprócz podstawowych przedmiotów, takich jak matematyka czy fizyka, musi być też czas na refleksję nad tym, że jesteśmy wolnymi ludźmi, dlaczego powinniśmy wybierać dobro i dlaczego musimy kształtować sumienie. Taką refleksję mogą dać lekcje religii czy etyki, a nie tylko doraźne spotkanie z pedagogiem – mówi Przemysław Alexandrowicz, radny PiS.

Podkreślił również, że samo przyjęcie przepisów nie rozwiąże wszystkich problemów związanych z wychowaniem młodzieży.

– Sama ta ustawa nie załatwi wszystkich problemów, ale bez refleksji etycznej nie ma odpowiedzialnego wychowania. To nie jest tak, że taka refleksja sama z siebie zrodzi się w głowach wszystkich młodych ludzi – dodaje Alexandrowicz.

Do propozycji dotyczących ograniczania dostępu do niebezpiecznych treści w mediach społecznościowych odniosła się pełnomocniczka PiS. Zwróciła uwagę na projekt ustawy mającej chronić dzieci przed szkodliwymi treściami publikowanymi w internecie.

– Często rząd do bardzo dobrych ustaw, które mają poprawić dobro w szkołach, niestety wrzuca rzeczy, które nie są do zaakceptowania. To samo dotyczy ustawy o cenzurze w internecie – mówi Dorota Barełkowska.

Chodzi o nowelizację ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną, która ma umożliwić skuteczniejsze blokowanie dostępu do nielegalnych treści w internecie. Przepisy są odpowiedzią na wcześniejsze weto Karola Nawrockiego, który w styczniu 2026 roku odmówił podpisania poprzedniej wersji ustawy. Sejm ponownie uchwalił regulację 8 października, a 13 października Senat wprowadził do niej poprawki. Po dalszych pracach parlamentarnych ustawa ma ponownie trafić na biurko prezydenta.

KO wskazuje na potrzebę bezpłatnej pomocy psychologicznej

O postulaty prawicowych radnych Radio Poznań zapytało przewodniczącego Komisji Oświaty i Wychowania Rady Miasta Poznania, radnego Koalicji Obywatelskiej. W jego ocenie doraźne hasła polityczne nie rozwiążą głębszych problemów polskiej oświaty.

– Jest problem zdecydowanie ważniejszy, jeśli chodzi o środki publiczne, które powinny być przeznaczane także na ten temat. To kwestia pomocy psychologicznej dla dzieci – bezpłatnej pomocy psychologicznej – stwierdził radny Sternalski w rozmowie z Radiem Poznań.

Wsparcie psychologiczne jest jednym z elementów, na które zwracają uwagę również dyrektorzy szkół. W sytuacji napięcia i niepewności ważne jest nie tylko reagowanie na konkretne incydenty, lecz także zapewnienie uczniom możliwości rozmowy z dorosłymi i specjalistami.

Policja interweniowała 36 razy w Poznaniu

Wielkopolscy policjanci otrzymywali zgłoszenia dotyczące niepokojących zachowań młodych ludzi, gróźb oraz przedmiotów, które mogły stanowić zagrożenie na terenie szkół. Do incydentów dochodziło między innymi w powiatach międzychodzkim, konińskim, wrzesińskim i gostyńskim, a także w Nowym Tomyślu, Kole, Jarocinie, Poznaniu, Słupcy, Turku, Czarnkowie, Wągrowcu, Pile, Kaliszu, Obornikach, Ostrowie Wielkopolskim i Ostrzeszowie.

Polska Policja poinformowała w swoich mediach społecznościowych o zatrzymaniu 167 nastolatków w całym kraju. Wielkopolska Policja przekazała Radiu Meteor, że 12 z nich zatrzymano w Wielkopolsce. Nie oznacza to jednak, że każda interwencja kończyła się zatrzymaniem.

– Nie wszyscy nieletni byli zatrzymywani, ponieważ nie zawsze była taka konieczność – przekazał Radiu Meteor mł. insp. Andrzej Borowiak z Wielkopolskiej Policji.

W samym Poznaniu funkcjonariusze interweniowali 36 razy. Część zgłoszeń o podobnym charakterze kończyła się rozmową z nieletnimi, przekazaniem ich pod opiekę rodziców oraz skierowaniem informacji do sądu rodzinnego.

Poznańska policja patroluje szkoły, fot. Komenda Miejska Policji w Poznaniu

Policja apeluje, aby nie lekceważyć sygnałów o możliwym zagrożeniu, ale jednocześnie nie rozpowszechniać niesprawdzonych informacji. Każdy przypadek powinien zostać zweryfikowany przez odpowiednie służby.

Były wiceminister ostrzega przed dezinformacją

O komentarz do sytuacji w szkołach poprosiliśmy Tomasza Rapackiego, byłego wiceministra spraw wewnętrznych i administracji. Zwrócił uwagę na wpływ internetu na młodych ludzi oraz trudności związane z kontrolowaniem treści, do których mają dostęp.

– Z jednej strony wychowujemy młode pokolenie, które ma dostęp do tego, co znajduje się w internecie, często bez żadnej kontroli rodzicielskiej czy nauczycielskiej. Internet jest przydatny i niesie mnóstwo dobrych wartości, ale niestety działa w nim również mnóstwo złych ludzi – mówi Tomasz Rapacki.

Jego zdaniem rodzice powinni interesować się aktywnością dzieci w sieci, sprawdzać, jakie strony odwiedzają, i rozmawiać z nimi o treściach, które mogą być niebezpieczne. Ważna jest również umiejętność odróżniania potwierdzonych informacji od plotek.

Tomasz Rapacki podczas konferencji prasowej w WSB Merito, fot. Stanisław Mazurczak/ Radio Meteor

Rapacki krytycznie ocenia decyzje o zawieszaniu zajęć w szkołach, jeżeli nie stoją za nimi konkretne przesłanki dotyczące bezpieczeństwa. Zwraca uwagę, że nieuzasadnione decyzje oraz rozpowszechnianie niesprawdzonych wiadomości mogą dodatkowo zwiększać strach.

– Reakcja niektórych szkół była zdecydowanie nieadekwatna do realności zagrożenia. Chodzi o placówki, które zawiesiły zajęcia, nie mając merytorycznych przesłanek. To również przykład dezinformacji, bo nie do przyjęcia są sytuacje, w których media powielają nieprawdziwe informacje, wywołując spiralę niepotrzebnego strachu – uważa były wiceminister.

Jak zaznacza, kilku incydentów nie można traktować jako dowodu, że szkoły jako takie są niebezpieczne. Podkreśla również, że nie ma podstaw, by przypisywać opisywanym zdarzeniom wspólną zagraniczną inspirację.

– Nie ma wpływu ani żadnego challenge’u inspirowanego przez jakiekolwiek państwa. Natomiast warto systemowo przygotowywać się i wdrażać rozwiązania, które pozwolą kontrolować to, co znajduje się w internecie – dodaje Rapacki.

Poznańska szkoła wprowadziła dodatkowe zasady

Jedna z poznańskich szkół rozpoczęła przygotowania do poprawy bezpieczeństwa jeszcze przed ostatnią falą niepokojących informacji. Ze względów bezpieczeństwa nie podajemy szczegółów, które mogłyby ułatwić zlokalizowanie placówki.

Nauczyciele rozmawiają z uczniami o bezpieczeństwie podczas godzin wychowawczych. Szkoła zapewnia również rozbudowaną pomoc psychologiczną, a pracownicy przygotowują się do reagowania w trudnych sytuacjach.

– Jesteśmy już w innym punkcie. Zaczęliśmy nasze wewnętrzne przygotowania z nauczycielami i dziećmi wcześniej. Wychowawcy na lekcjach mówią o bezpieczeństwie i o tym, jak zachować się w trudnych sytuacjach. Oferujemy rozbudowaną pomoc psychologiczną – mówi dyrektorka placówki.

Szkoła wprowadziła również bardziej rygorystyczne zasady wchodzenia rodziców do budynku. Rano opiekunowie odprowadzają dzieci tylko do bramy, gdzie czekają na nie pracownicy szkoły. Po południu, dzięki elektronicznemu systemowi odbierania uczniów, rodzice wchodzą do holu i czekają na dzieci. Wejścia do sal lekcyjnych ograniczono do sytuacji, w których jest to konieczne.

System elektronicznego odbierania dziecka w jednej z poznańskich szkół, fot. Stanisław Mazurczak/ Radio Meteor

Osoby chcące spotkać się z dyrektorką muszą wcześniej umówić wizytę. Informacja o spotkaniu trafia na listę prowadzoną na portierni. Szkoła zainstalowała też kamery monitorujące wejścia.

Dyrektorka zwraca uwagę na potrzebę przeprowadzania próbnych ewakuacji oraz opracowania jasnego sposobu alarmowania pracowników. Wśród rozważanych rozwiązań znalazł się przycisk SOS w każdej klasie.

– Najlepiej, aby w każdej klasie przy biurku znajdował się przycisk SOS. Takie rozwiązanie było sugerowane przez kuratorium. Podobnie jest w Finlandii. W Polsce pojedyncze szkoły mają taki system, natomiast u nas jego wdrożenie byłoby trudne, ponieważ jesteśmy starą szkołą – mówi dyrektorka.

W piątek ma odbyć się wewnętrzne spotkanie nauczycieli. Pracownicy będą rozmawiać o tym, jak komunikować trudne sytuacje. Pojawił się pomysł wyznaczenia konkretnej osoby odpowiedzialnej za odbieranie sygnałów alarmowych, a także ustalenia jednolitego sygnału.

Dyrektorka pozytywnie ocenia ostatnie działania policji, ale zaznacza, że same patrole nie wystarczą do trwałego zabezpieczenia placówki.

– Dobrze, że działa policja. To niesamowite, co funkcjonariusze zrobili w ostatnim czasie. Policja pojawia się jednak na moment, a zabezpieczenie szkoły przed wejściem osób niepowołanych nie jest możliwe wyłącznie dzięki patrolom – mówi.

Funkcjonariusze odwiedzili placówkę bez umundurowania, co – zdaniem dyrektorki – było atutem. Rozmawiali z pracownikami o stosowanych zabezpieczeniach i sposobach reagowania na zagrożenia.

– Policja pozyskiwała od nas przykłady tego, co robimy i w jaki sposób zabezpieczamy szkołę. Usłyszeliśmy, że placówka jest bardzo dobrze przygotowana i że funkcjonariusze życzyliby sobie, aby każda szkoła była tak bezpieczna dla swoich uczniów – dodaje dyrektorka.

Kuratorium zaleca sprawdzenie wejść i procedur

W poniedziałek odbyło się szkolenie pod tytułem „Jak radzić sobie w sytuacjach kryzysowych”. Uczestniczyli w nim psycholog oraz przedstawiciele policji, którzy przekazywali dyrektorom informacje o bezpieczeństwie w szkołach.

– Kurator zwrócił się do dyrektorów z prośbą o przejrzenie procedur obowiązujących w szkołach. Chodzi o zabezpieczenie budynków, sprawdzenie, czy opracowano zasady ochrony wszystkich wejść i wyjść, a także ustalenie, jak mogą wejść osoby nieuprawnione. Ważne jest również określenie, czy osoby z zewnątrz powinny wcześniej zgłaszać wizytę i podawać jej cel oraz jak prowadzić i weryfikować rejestr gości. Przede wszystkim zabezpieczenia nie mogą utrudniać ewakuacji – mówi Radiu Meteor Izabela Libert-Jędroszkowiak, wielkopolska wicekurator oświaty.

Kuratorium zaleciło także sprawdzenie godzin dyżurów nauczycieli, zapewnienie odpowiedniego nadzoru nad uczniami i rozmowy z młodzieżą podczas godzin wychowawczych. Dokumenty dotyczące bezpieczeństwa powinny być jasne i krótkie, aby każdy pracownik wiedział, jak z nich korzystać.

– Jesteśmy w sytuacji kryzysowej, natomiast w szkole bezpieczeństwo to ważny temat. Procedury powinny być jasne i czytelne, a każdy powinien wiedzieć, jak z nich korzystać. Należy ćwiczyć i prowadzić cykliczne szkolenia – podkreśla wicekurator.

Kuratorium Oświaty w Poznaniu, fot. Stanisław Mazurczak/ Radio Meteor (archiwum)

Szkoły powinny mieć odpowiednio zabezpieczony teren, określony system alarmowania i ewakuacji oraz jasno rozdzielone zadania. Ważne jest także wyznaczenie bezpiecznego schronienia. Wszystkie te kwestie placówki ustalają we współpracy ze służbami.

Wicekurator nie chciała komentować konkretnych przypadków zawieszenia zajęć, wskazując, że decyzja należy do dyrektora szkoły. Zaznaczyła jednak, że informacje o braku zajęć należy zgłaszać kuratorium.

– Myślę, że warto przećwiczyć różne scenariusze. Uczniowie mogą różnie zareagować, dlatego trzeba przygotować się na różne sytuacje – dodaje Libert-Jędroszkowiak.

Szkołom przesłano również poradniki dotyczące postępowania w sytuacjach kryzysowych. Mają one pomóc pracownikom w przygotowaniu się na zdarzenia wymagające szybkiej reakcji.

Webinary dla nauczycieli i rodziców

15 października o godz. 16.30 zaplanowano webinar dla nauczycieli pod tytułem „Bezpieczna szkoła zaczyna się od ludzi”. Dwie godziny później ma odbyć się spotkanie „Spokojny rodzic, bezpieczna szkoła”, skierowane do rodziców i poświęcone między innymi rozmowom z dziećmi o emocjach.

– Bezpieczeństwo nie wymaga jednorazowej akcji, lecz systematycznych działań – mówi wicekurator.

Kolejną inicjatywą będzie Krajowy Trening Rodzinny, zaplanowany na 17 października w Zespole Szkolno-Przedszkolnym nr 9 przy ul. Umultowskiej w Poznaniu. Rodzice i dzieci będą mogli przygotować rodzinny plan kryzysowy, skompletować pakiet uczniowski oraz przećwiczyć reakcję na sygnały alarmowe. W wydarzeniu mają uczestniczyć służby i przedstawiciele różnych instytucji.

– Rozmawiajmy z dziećmi. Jeżeli zauważą niepokojące sygnały, powinny powiadomić osobę dorosłą. Trzeba też zwiększyć kontrolę osób wchodzących do szkoły. Nie możemy przewidzieć wszystkiego, ale możemy być czujni – dodaje Libert-Jędroszkowiak.

Ministerstwo zapowiada zmiany dotyczące plecaków

Dyskusja o bezpieczeństwie szkół dotyczy również uprawnień dyrektorów i nauczycieli. Ministerstwo Edukacji Narodowej zapowiada zmiany, które mają pomóc szkołom reagować na zagrożenia.

– Musimy zmienić przepisy tak, aby dyrektor szkoły mógł odebrać uczniowi przedmioty, które mogą, ale nie muszą być niebezpieczne – przekazała szefowa MEN Barbara Nowacka w RMF FM.

Temat dotyczy między innymi możliwości sprawdzania plecaków uczniów. Obecnie nauczyciele i dyrektorzy nie mają ogólnego prawa do samodzielnego przeszukiwania rzeczy uczniów. Dlatego resort analizuje rozwiązania, które miałyby formalnie wesprzeć pracowników szkół w sytuacjach budzących uzasadnione obawy.

Poznańska szkoła, fot. Hanna Mielnik/ Radio Meteor (zdjęcie ilustracyjne)

Sama kontrola plecaków nie rozwiąże jednak wszystkich problemów. Jak wskazuje dyrektorka VI Liceum Ogólnokształcącego im. Ignacego Jana Paderewskiego w Poznaniu, niebezpieczny przedmiot może znaleźć się na terenie placówki na różne sposoby. Dlatego potrzebne są również procedury, szkolenia, współpraca z policją oraz budowanie relacji, które zachęcą uczniów do zgłaszania niepokojących sytuacji.

Bezpieczeństwo zaczyna się od codziennych działań

Przedstawiciele szkół i służb podkreślają, że bezpieczeństwo uczniów wymaga połączenia kilku elementów. Zabezpieczenia techniczne mogą ograniczyć dostęp osób niepowołanych, ale nie zastąpią rozmów z dziećmi, wsparcia psychologicznego i przygotowania pracowników na sytuacje kryzysowe.

Istotna jest także odpowiedzialna komunikacja. Niepokojące sygnały należy zgłaszać dorosłym i odpowiednim służbom, a informacje publikowane w internecie weryfikować przed ich dalszym rozpowszechnianiem.

W najbliższych dniach szkoły mają kontynuować przegląd procedur, a kuratorium zapowiada kolejne działania szkoleniowe. Ich celem jest przygotowanie placówek do reagowania na zagrożenia, bez wywoływania niepotrzebnej paniki wśród uczniów i rodziców.

Po więcej tekstów ze świata informacji i publicystyki zapraszamy tutaj!