The Beatles: Get Back – The Rooftop Concert

The Beatles nie trzeba nikomu przedstawiać. Niektórzy znają jedynie ich muzykę, innych fascynuje ich skomplikowana historia. Czwórka z Liverpoolu w zaledwie dekadę rozkochała w sobie publiczność na całym świecie. Pomimo rozwiązania zespołu w 1970 roku i śmierci połowy składu, po przeszło 50 latach wciąż pojawiają się nowe materiały. Pod koniec 2021 r. platforma Disney+ wypuściła trwający ponad 7 godzin dokument The Beatles: Get Back. Składały się na niego nagrania kręcone w 1969 roku na potrzeby produkcji Let It Be. 30 stycznia 2022 r., z okazji rocznicy słynnego koncertu na dachu, postanowiono udostępnić jego zapis na wielkich ekranach. W Polsce możliwość uczestniczenia w ostatnim wspólnym występie Beatlesów była od 11 do 14 lutego na ekranach IMAX w Cinema City.

plakat dokumentu The Beatles: Get Back - The Rooftop Concert
Źródło: imdb.com

The Beatles: Get Back

Na potrzeby filmu Let It Be z 1970 roku nakręcono przeszło 60 godzin materiału wideo i ponad 150 godzin audio. Reżyser Peter Jackson spędził prawie 4 lata, edytując zebrane materiały, co poskutkowało 468-minutami zebranymi w 3-odcinkowy dokument. Nagrania obejmują aż 21 dni, które Beatlesi poświęcili na przygotowywanie nagrania nowego albumu, koncertu oraz filmu. Zwieńczeniem filmu stał się legendarny już koncert na dachu Apple Corps. W przygotowaniach pomagali m.in. Paul McCartney, Ringo Starr, a także wdowy Yoko Ono i Olivia Harrison.

O Get Back dowiedzieliśmy się już 30 stycznia 2019 roku — w 50. rocznicę koncertu. Zafundowało to fanom niekrótkie oczekiwanie pełne napięcia i ciekawości. Początkowo studio Walt Disney zapowiedziało premierę na wrzesień 2020, jednak jak w wielu innych przypadkach została ona przesunięta z powodów pandemii. Jako drugą datę podano końcówkę sierpnia 2021 roku, jednak zmianie uległa również forma dokumentu, który pierwotnie miał być filmem pełnometrażowym. Finalnie, debiut Get Back na platformie Disney+ nastąpił w weekend połączony z Dniem Dziękczynienia, czyli 25-27 listopada.

Plakat dokumentu The Beatles: Get Back
Źródło: wikipedia.org

Słynny koncert na dachu

30 stycznia 1969 r. Beatlesi zagrali niezapowiedziany koncert w centrum Londynu. Można ich było usłyszeć prosto z dachu Apple Corps aż przez 42 minuty. W czasie występu do miejscowej policji zgłoszono kilkadziesiąt skarg o zakłócaniu spokoju, a sami policjanci stawili się w budynku, aby przerwać koncert. Miał on pełnić formę zapowiedzi powrotu do publicznych występów, jednak okazał się ostatnim z nich. Zabawne więc, że praktycznie do ostatniej chwili Beatlesi nie byli pewni przedsięwzięcia.

Wśród zagranych utworów, aż trzy razy pojawiło się Get Back, a po dwa podejścia otrzymały Don’t Let Me Down oraz I’ve Got A Feeling. Z kolei po razie zagrano Dig A Pony i One After 909. Aż trzy z dziewięciu z nich doczekały się później umieszczenia na albumie Let It Be. Dla wielu fanów grupy było to jednoczesne z zakończeniem pewnej ery w historii muzyki.

Kadr przedstawiający Beatlesów podczas koncertu na dachu Apple Corps.
Źródło: billboard.com

The Beatles: Get Back – The Rooftop Concert

The Rooftop Concert od samego początku nie jest typowym kinowym doświadczeniem. Wskazuje na to już sam czas trwania produkcji, mieszczący się w zaledwie 65-minutach. To jednak nie tylko udokumentowanie 9 prób zagrania 5 utworów oglądane na wielkim ekranie. Seans rozpoczyna kilkuminutowy wstęp skupiający się na początkach kariery Beatlesów, rozwoju ich kariery wraz z beatlemanią, a także przełomowych momentach. Widz staje się świadkiem archiwalnych wypowiedzi, nagrań z lotniska, a nawet scen palenia ich twórczości. Dopiero później przenosimy się do prawidłowych wydarzeń, jakimi stają się przygotowania do niezapowiedzianego koncertu dla mieszkańców Londynu. Obserwujemy zarówno członków zespołu i ich ukochane, jak i ekipę realizatorską. Dowiadujemy się też, że John Lennon nie znał jeszcze wówczas tekstu do Dig A Pony.

Filmowcy, zaopatrzeni w osiem różnie umiejscowionych kamer, byli gotowi na uwiecznienie wszystkiego. Dzięki ich pracy można było płynnie przenieść się na londyńską ulicę i posłuchać reakcji przechodniów. Niektórzy rozpoznawali Beatlesów od razu, inni zachwycali się, nieświadomi, kto stoi za darmowym koncertem. Znaleźli się też tacy, którym nie przypadło to do gustu. Charakter dokumentu szczególnie podkreślało ukazanie dwóch stron medalu — zachwyconych fanów, babci, którą głośna gra wybudziła z drzemki czy oburzonych biznesmenów z okolicy. Największy problem mieli tu jednak policjanci, których zrezygnowania i poirytowania nie dało się ukryć przed licznymi kamerami, ale to właśnie różnego rodzaje emocje sprawiają, że The Rooftop Concert wywołuje dreszcze u największych miłośników Beatlesów.

Czy warto?

Produkcja nie kończy się jednak wraz z zakończeniem występu. Jeszcze przez jakiś czas możemy obserwować grupę i ich reakcje na całe wydarzenie w studiu nagraniowym, a także doświadczyć procesu nagrywania Let It Be. Ekran kinowy gaśnie razem z końcem napisów, podczas których wciąż można było obserwować kulisy w studiu.

Materiał składający się na dokument z legendarnego już koncertu można w całości znaleźć w dokumencie Petera Jacksona The Beatles: Get Back. Twórcy nie pominęli również zasług poprzedniej ekipy filmowej, która została w całości wymieniona podczas napisów końcowych. The Beatles: Get Back — The Rooftop Concert to pozycja dla każdego miłośnika Beatlesów zarówno osobno, jak i jako fragment całego dokumentu. Odnajdą się w nim również ciekawscy widzowie, których interesują kultowe wydarzenia w przemyśle muzycznym.

Po więcej ciekawych tekstów ze świata kultury zapraszamy tutaj ->meteor.amu.edu.pl/programy/kultura/