Pełnometrażowa wiosna – 9 filmów o miejscu człowieka w naturze

Wiosna już w pełni, więc możemy oglądać przyrodę w jej najlepszym wydaniu. Temperatura pozwala nam na różne aktywności, dzięki którym możemy się do niej zbliżyć. Wyjścia na rower, rolki lub deskorolkę stanowią dla nas pewien rodzaj rozmowy z nią. Jeśli lubicie spędzać czas wśród przyrody i zastanawiacie nad naszą pozycją w świecie natury, to poniżej przedstawiamy dziewięć produkcji pomocnych w takich rozważaniach.

1. Wszystko za życie (Into the wild), 2007 r.

źródło: teleman.pl

Człowiek odszedł już tak daleko od natury, że powrót do pierwotnej więzi wydaje się niemal niemożliwy. Wiosna za oknem skłania nas do przemyśleń na temat ewentualnego odwrotu, choćby częściowego. Popularnym wielkomiejskim sposobem odbudowy tej więzi są wycieczki rowerowe za miasto lub spacery po parku. Jednak niektórzy wciąż czują niedosyt, nawet jeśli prowadzą zdrowy, aktywny tryb życia, a rośliny podlewają wodą po makaronie. Legendarnym przykładem takiego buntownika jest Christopher McCandles, który po ukończeniu studiów rezygnuje z poukładanej przyszłości w zamian za wolność. W tym celu oddaje wszystkie oszczędności na cele charytatywne, zrywa całkowicie kontakty z rodziną i wyrusza w podróż do nieprzyjaznych lasów Alaski. Romantyczna, nieco sentymentalna opowieść o poszukiwaniu sensu egzystencji powstała na podstawie prawdziwej historii, więc można powiedzieć, że jej morał napisało samo życie. Natomiast za scenariusz i reżyserię odpowiada Sean Penn.

2. Cast Away – poza światem, 2000 r.

źródło: observer.com

Obcowanie z przyrodą może być przyjemne, dopóki jest dobrowolne. Jednak gorzej jeżeli nieoczekiwanie znajdziemy się sam na sam z dziką przyrodą. O zmaganiach jednostki z siłami natury w interesujący sposób opowiedział Robert Zemeckis w filmie Cast away – poza światem. Chuck Noland, specjalista od technik telekomunikacyjnych w wyniku katastrofy lotniczej trafia na bezludną wyspę. Jego wiedza na temat techniki niewątpliwie pomaga mu przetrwać, ale to izolacja od ludzi okazuje się największym wyzwaniem. Piękna, dzika wyspa na Pacyfiku wydaje się rajem na Ziemii, jednak przez brak możliwości jej opuszczenia niewiele różni się od zwykłego więzienia. Pochodzącym z tego filmu symbolem osamotnienia (który zadomowił się już w popkulturze) jest Wilson – przyjaciel głównego bohatera zaimprowizowany z białej piłki do siatkówki.

3. Życie Pi (Life of Pi), 2012 r.

źródło: wyborcza.pl

Wizualne piękno natury potrafi sprawić, że zapominamy o jej groźnym obliczu. Myślę nie tylko o przyrodzie, ale również o ciemnej stronie ludzkiej duszy. Zresztą oglądając Życie Pi, zdajemy sobie sprawę z podobieństwa tych dwóch zjawisk. Film mami nas nasyconymi kolorami, potężnymi falami oraz rozpalonym słońcem, ale pod tą zachwycająca oko warstwa kryje wiele trudnych do przełknięcia wniosków o nas samych. Główny bohater, Piscine Patel, opowiada dziennikarzowi o katastrofie statku, którą przetrwał dryfując po oceanie na małej łódce wraz z dzikim tygrysem bengalskim. Ang Lee wyreżyserował historię na granicy jawy i snu, gdzie mniejsze znaczenie mają prawdziwe zdarzenia niż ich metaforyczny wydźwięk. Im dalej płyniemy z nurtem opowieści Piscina, tym coraz słabiej dostrzegamy różnicę między zwierzęciem a człowiekiem.

4. Nowiny ze świata (News of the world), 2020 r.

źródło: rogerebert.com

Świat jest bardzo różnorodny i trzeba brać to pod uwagę, opowiadając o nim. Dobrze przedstawiona opowieść potrafi błyskawicznie przenieść nas w najodleglejsze rejony. Tego fenomenu doświadczamy podwójnie, oglądając film „Nowiny ze świata”, którego akcja rozgrywa się tuż po zakończeniu wojny secesyjnej. Kapitan Jeffrey Kidd podróżuje od miasteczka do miasteczka przez rozległe równiny amerykańskiego południa. Za drobną opłatą czyta gazety zapracowanej prostej ludności tak jak on, zmęczonej wszechobecną przemocą i wrogością. Pewnego dnia na swojej drodze napotyka porwaną niegdyś przez Indian dziewczynkę. Okazuje się, że plemię, w którym dorastała zostało wybite. Postanawia jej pomóc w powrocie do prawdziwej rodziny. Razem z postacią graną przez Toma Hanksa przemierzamy ogromne połacie wypalonej słońcem prerii. Podróż wśród traw, akacji i opuncji na długo zapada w pamięć.

5. Avatar, 2009 r.

Realizm nie jest konieczny do dobrego zobrazowania więzi z naturą. Avatar, do tej pory najdroższy film w historii kina, to w dużej mierze efekty komputerowe. Jednak przyroda wykreowana przy pomocy technologii robi wrażenie hiperrealistycznej. Ogromne drzewa, nasycone barwy i dziwnie wyglądające zwierzęta, przywodzą na myśl prehistoryczny ekosystem. Inny motyw występujący w produkcji Jamesa Camerona, który powinien być nam szczególnie bliski to obrona środowiska naturalnego. Akcja filmu rozgrywa się na Pandorze, planecie pokrytej malowniczymi lasami. Ludzie niszczą je, by wydobywać z ziemi drogocenny minerał. Plemię Na’vich z całych sił próbuję chronić zamieszkane przez siebie tereny przed ludzką pazernością. Sytuacja zmienia się gdy były żołnierz Jake Sully wciela się w Avatara, a następnie trafia do plemienia Na’vich. Początkowa kolaboracja zmienia się gdy zakochuje się w jednej z autochtonek.

6. Tamte dni, tamte noce (Call me by your name), 2017 r.

źródło: elleman.pl

Słońce, szumiące drzewa i śpiew ptaków to idealne warunki, żeby rozkwitła miłość. Odczuwa to nawet zatopiony w świecie intelektualnych rozrywek siedemnastoletni Elio. Do położonej w północnych Włoszech willi jego rodziców, przyjeżdża Oliver. Na pierwszy rzut oka chłopak wydaje się wyjątkowo dojrzały, ale okazuje się, że najtrudniejszy etap dorastania jeszcze przed nim. Na szczęście aura słonecznej Italii znacznie ułatwia stawianie pierwszych świadomych kroków w miłości. Za ten niezwykle estetyczny romans na łonie natury odpowiada Luca Guadagnino.

7. 127 godzin (127 hours), 2010 r.

źródło: telemagazyn.pl

Zew wolności często pcha nas ku niebezpiecznym zachowaniom. Z ewolucyjnego punktu widzenia powinniśmy się cieszyć, że nie zagrażają nam drapieżniki, mamy bezpieczny dach nad głową i zazwyczaj nie przymieramy głodem (przynajmniej w przypadku bogatego zachodu). Jednak tajemnicza siła pcha człowieka w objęcia dzikiej przyrody. W ten sposób doszło do wydarzeń, które na ekran przeniósł Danny Boyle. Aron Ralston na co dzień pracuję, ale w weekendy przemierza kanion Blue John. Tak jak wszyscy sportowcy ekstremalni zdaje sobie sprawę z ryzyka, mimo to nie rezygnuje ze swojej pasji. Dzięki niej stłumione przez nudną, szarą egzystencję pragnienie adrenaliny zostaje zaspokojone. Niestety, pewnego dnia popełnia błąd, który kosztuje go 127 godzin wyczerpującej walki o przetrwanie.

8.  Wielka Przygoda (Det stora aventyret), 1953 r.

źródło: bestflix.pl

Dzikie zwierzęta raczej strzegą swojej prywatności, więc starają się nie wchodzić ludziom w drogę. Zazwyczaj nie dzielimy z nimi ich trosk o przetrwanie czy ciepło. Chyba że żyjemy na sennej szwedzkiej farmie w otoczeniu lasów tak jak dwójka małych chłopców w filmie Wielka Przygoda. Wiekowa, czarno-biała produkcja w reżyserii Arne Sucksdorffa opowiada historię Kjella i Andersa, którzy zaprzyjaźniają się z mieszkającą nieopodal rodziną lisów. Niestety, mimo ich przyjaźni międzygatunkowa walka o przetrwanie trwa nieustannie. Liski podkradają się do kurnika, ludzie chronią swoich kur, a groźny ryś łypie na wszystkich z pożądliwym błyskiem w oczach.

9.  Nad Niemnem, 1987 r.

Mówiąc o pięknie przyrody, nie można pominąć tego, które mamy najbliżej. Polskie krajobrazy w porównaniu do lasów deszczowych, fal przetaczających się przez oceany lub misternie rzeźbionych kanionów w pierwszej chwili nie wydają się specjalnie ekscytujące. Jednak przy odpowiednim ujęciu reżyser może wydobyć na świat ich kojący urok. Dokonał tego Zbigniew Kuźmiński, ekranizując powieść Elizy Orzeszkowej Nad Niemnem. Roztacza przed oczami widzów sielski obraz polskiej wsi, obfitujący w lasy, pola uprawne, a wśród tego wszystkiego leniwie przetacza się Niemen. Prawdziwy relaks dla oczu, ale nie dajcie się zwieść! Wśród spokojnej flory i fauny doszło do dramatycznego powstania styczniowego. Skutki tego starcia wpłyną na losy skomplikowanego romansu głównych bohaterów, Jana Bohatyrowicz i Justyny Orzelskiej.