Jakby nie grzywka to byłoby dno! czyli „Słodki koniec dnia” Jacka Borcucha

źródło: Filmweb.pl

Tegoroczny kandydat do Złotych Lwów, a zaraz komentarz i apel reżysera Jacka Borcucha oraz aktorskiej obsady w sprawie imigrantów – Słodki koniec dnia. Tytuł, który wzbudził wiele kontrowersji, w Polsce i za granicą. Warto zwrócić uwagę na piękne zdjęcia i ogólną atmosferę filmu. Dzięki odpowiedniej muzyce i niesamowitym krajobrazom zostajemy przeniesieni do pięknej i słonecznej Italy.

Film polski, mający charakter europejski

Akcja toczy się we Włoszech, główną bohaterką jest Polka, która zdecydowała się na zamieszkanie we włoskiej prowincji. Na początku wszystko wydaje się proste. Poznajemy po kolei kolejne postacie, powoli wsiąka w nas ten spokój, brak pośpiechu czy zmartwień. Jednak nagle Maria Linde – polska poetka, laureatka Nagrody Nobla, szanowana i przykładna kobieta, wygłasza szokującą przemowę. Wszystko nagle zmienia swoje kolory. Krystyna Janda, będąca Marią Linde, przedstawia nam ją jako osobę bardzo niejednoznaczną. Z jednej strony pokazuje, że jest silną oraz niezależna kobietą, która nie boi się nikogo, ani niczego. Z drugiej to ona wywołuje burze swoimi słowami, które wcale nie zostały nieprzemyślane, bądź rzucone na wiatr. Zostały wypowiedziane z pełną świadomością ich znaczenia.

On prowokuje do zastanowienia się gdzie jesteśmy

Jednym z najbardziej wyrazistych i czytelnych problemów jest kłopot z imigrantami. Jacek Borcuch bezpośrednio ukazał zależność między uchodźcami, starającymi się zaadaptować i zacząć żyć na nowo a lękami i stereotypami kierującymi społeczeństwem. Co my – Europejczycy powinniśmy zrobić z ludźmi szukających lepszego życia? Jak mamy ich traktować? Przed czym tak naprawdę uciekają?

źródło: Next-film.pl

44 Festiwal Filmów Fabularnych w Gdyni nie jest pierwszym festiwalem, w którym produkcja zawalczyła o nagrody. Wcześniej można go było zobaczyć w Sundance – największym corocznym festiwalu filmów niezależnych w USA. To właśnie tam Krystyna Janda odebrała nagrodę dla najlepszej aktorki, przyznaną przez jury sekcji World Dramatic Competition.

Film został dobrze przyjęty nie tylko w Europie, ale i na świecie. Brazylia, Urugwaj, Argentyna – to tylko niektóre państwa, które „wykupiły” film. Międzynarodowa sprzedaż, duża dystrybucja, to wszystko pokazuje, że problemy poruszane przez Jacka Borcucha i Krystynę Jandę zostają zauważone.