,,Wichrowe wzgórza” – film, którego nie sposób zapomnieć

Ostatnio ukazała się kolejna adaptacja powieści Wichrowe wzgórza Emily Brontë. Jest nią nowy film o takim samym tytule. Historia destrukcyjnej miłości została w dużej mierze zmodyfikowana, a w postaci wcieliły się prawdziwe gwiazdy ekranu. To specyficzna pozycja. Jednocześnie jedno jest pewne: nowe Wichrowe wzgórza zostają z widzem na długo, jeśli nie na zawsze.

źródło: naekranie.pl

13 lutego tego roku do polskich kin zawitała nowa adaptacja książki Wichrowe wzgórza w reżyserii Emerald Fennell. Ten film nie jest ekranizacją, a raczej opowieścią luźno opartą na znanej wszystkim powieści Emily Brontë. W rolach głównych występują Margot Robbie jako Catherine Earnshaw oraz Jacob Elordi jako Heathcliff. Te obiecujące nazwiska od początku wywoływały małe zamieszanie. Niektórzy zwracali uwagę na różnicę wieku aktorów i wyjściowych postaci z książki. Film wzbudza także inne kontrowersje. Co na pewno zrobi wrażenie? Jakie są w nim niedociągnięcia? Jak bardzo można zatracić się w uczuciach?

Zimny chów

W tej adaptacji poznajemy Catherine oraz jej brutalnego, pogubionego i niestałego emocjonalnie ojca. Pan Earnshaw (Martin Clunes) pewnego dnia postanawia przygarnąć przybłędę Heathcliffa, jednak traktuje go jak kogoś gorszego. Określa go swoim sługą oraz znęcą się nad nim od małego. Catherine i Heathcliff już jako dzieci darzą się silnymi uczuciami oraz próbują wspierać siebie nawzajem. Następnie film przenosi nas w czasie do ich dorosłości. Catherine marzy o lepszym życiu oraz z zazdrością patrzy na dostatek, którego w jej domu brakowało. Heathcliffa natomiast interesuje głównie ona. 

źródło: filmweb.pl

Nieustająca miłość

W polu córki pana Earnshaw pojawia się możliwość wyjścia za zakochanego w niej bez reszty bogacza Edgara Lintona. Catherine jest jednak w rozterce. Wie, że ma szansę na inne życie, ale jednocześnie odwzajemnia uczucia Heathcliffa. Ich miłość napotyka na komplikacje i przeszkody. Pod wpływem presji Catherine podejmuje decyzję, której potem już na zawsze pożałuje. Od tej pory relacje sercowe komplikują się do granic możliwości, a główni bohaterowie prowadzą ciągłą grę między sobą. Niezwykle sobą gardzą oraz skrajnie siebie pożądają. Zaczynają zatracać się w uczuciu, co prowadzi ich w destrukcyjnym kierunku.

Mroczny, przejmujący

Film jest rozerotyzowany oraz bardzo dosadny, a przy tym potrafi być również mroczny. Niektóre sceny mogą nawet obrzydzać. Momentami przypomina także historię dla nastolatek i może być odebrany jako płytki. Za to bezsprzecznie jest piękny wizualnie. Kostiumy (Jacqueline Durran) i scenografia (Suzie Davies) naprawdę robią wrażenie. Moim zdaniem muzyka, którą skomponował Anthony Willis oraz piosenki, które napisała Charli XCX, stanęły na wysokości zadania.

źródło: dom.wprost.pl

Przesłanie, które wciska w fotel

Oglądałam ten film z przyjaciółką. Po seansie nie wiedziałyśmy przez dłuższy czas co myśleć i mówić. Wiedziałyśmy tylko, że to, co zobaczyłyśmy, nas uderzyło. Oraz że więcej już tego nie obejrzymy, ale że dało nam to do myślenia. Trudno było nam wstać z fotelów. Zauważyłyśmy, że na sali nie tylko my mamy z tym pewien problem.

Autorka: Zuzanna Turkiewicz

Po więcej ciekawych tekstów ze świata kultury zapraszamy tutaj.