Happysad – Odrzutowce i Kowery RECENZJA

Happysad – Odrzutowce i kowery

Zespół Happysad w tym roku obchodzi swoje dwudziestolecie. Z tej okazji muzycy postanowili wydać nietypowy album. Odrzutowce i Kowery to o wiele lepszy pomysł na uczczenie jubileuszu niż składanka „Best of”. 

Happysad na 20-lecie

Muzyczny jubileusz kojarzy mi się przede wszystkim z wydaniem składanki „Best of” przez danego artystę. Czy jest to zły pomysł? Nie. Jednak jak się okazuje, da się wymyślić coś lepszego i znacznie cenniejszego dla fana czy po prostu słuchacza. Zespół Happysad zdecydował się na wydanie albumu z wcześniej niepublikowanymi utworami, które są odrzutami, czyli piosenkami, które nie znalazły się na danym projekcie. Myślę, że cenna byłaby informacja, który kawałek był odrzutem z której płyty, ale niestety takiej wiedzy nie otrzymaliśmy. Nie mniej jednak pomysł z upublicznieniem tego typu piosenek jest strzałem w dziesiątkę

Odrzutowce

Na uwagę zasługują kawałki Do rana przyłóż czy Żyjemy. Brzmienie utworów sugeruje, że są to raczej odrzuty po starszych płytach niż po tych nowszych. Jeśli chodzi o warstwę liryczną to wciąż jest to typowy Happysad, który dobrze znamy. Teksty są błyskotliwe, chwytliwe, a momentami do bólu szczere i pesymistyczne. Na krążku pojawia się również gość. W piosence Nasza jest noc możemy usłyszeć rapera o pseudonimie AbradAb. 

Jakie albumy warto posłuchać jesienią? Sprawdź nasze zestawienie!

Znane, ale nowe 

Można powiedzieć, że Odrzutowce i Kowery mają dwie części. Tak jak wskazuje na to nazwa, album składa się z coverów i wspomnianych już przeze mnie Odrzutowców. Co ciekawe Happysad postanowił coverować sam siebie. Na płycie znalazły się kultowe kawałki zespołu takie jak Łydka, Mów mi dobrze czy My się nie chcemy bić w nowych aranżacjach. Byłeś na koncercie Happysad i jakiś wykon na żywo wyjątkowo mocno ci się spodobał? Na Odrzutowcach i Kowerach być może go znajdziesz, ponieważ nowe aranżacje są zaczerpnięte właśnie z koncertowych scen. Można się pokusić o stwierdzenie, że dzięki nowym wersjom, utwory nabrały nowego znaczenia i otrzymały nową interpretację. 

Zanim Pójdę Remix

Co? Jak oni mogli to zrobić? Nie ma mowy, że da się tego słuchać. A tu zaskoczenie. Inni artyści powinni uczyć się od Happysad, jak remiksować swoje kultowe utwory tak, by brzmiały dobrze, na czasie i nie budziły zażenowania. Sam pomysł na projekt, jakim jest album Odrzutowce i Kowery jest niekonwencjonalny i w tym wszystkim bardzo udany. Wszystkie znajdujące się na nim utwory są warte uwagi, jednak to właśnie remiks Zanim pójdę jest majstersztykiem, obok którego nie można przejść obojętnie. Instrumental jest ciekawy przez swoją różnorodność. Z początku słyszymy coś na kształt dźwięku, jaki wydaje pozytywka, jednak w nieco bardziej gitarowo-strunowym wydaniu. Następnie otrzymujemy deep housowy bit, który nadaje Zanim pójdę tanecznego charakteru. Cała warstwa muzyczna jest tak interesująca, że gdyby został wydany sam instumental to również bym go słuchała. 

Uważam, że tą piosenką ukradli serce niejednego fana i powinni pomyśleć nad dodatkowym promowaniem właśnie tego kawałka. Za sprawą nowej wersji, Zanim pójdę dostało nowe życie i przedłużyło swój żywot o przynajmniej kolejne dwadzieścia lat. W dodatku remiks ma szansę trafić do młodego słuchacza, którego może zainteresować twórczość zespołu. 

Spójnie i wartościowo

Odrzutowce i Kowery to czternaście kawałków i prawie godzina muzycznych ciekawostek. Gdy usłyszałam, że ma się ukazać projekt tego typu, byłam nieco sceptyczna. Myślałam, że będzie to album chaotyczny i niespójny. Myliłam się. Happysad potrafiło zebrać materiał i połączyć go w taki sposób, że Odrzutowce i Kowery to spójny i w pełni wartościowy projekt, po który warto sięgnąć.

Posłuchaj nowego albumu od Happysad na Spotify!