Brightside – jasna strona The Lumineers

Przebicie ostatniego albumu III nie było dla zespołu łatwym zadaniem. Następcą koncepcyjnego zbioru o relacjach pokoleń i uzależnieniach staje się krążek Brightside. O parę tonów weselsze i pogodniejsze wydanie – w punkt na nasze czasy.

Okładka płyty "Brightside" The Lumineers
The Lumineers – Brightside. Źródło: voiceshop.pl

Radosne uderzenie singla Brightside

We wrześniu tego roku The Lumineers zapowiedzieli nowy album tytułowym singlem – Brightside. Rzeczywiście, po 3 latach słuchania Salt at the Sea od razu zrobiło się jaśniej i weselej. To, co pozostało w nas po płycie III, szybko zostaje wyparte przez pierwsze dźwięki singla. Radośnie przesterowana gitara, mocne uderzenie perkusji i wers: „I’ll be your brightside, baby, tonight”. W ten sposób artyści przedstawiają swój czwarty krążek studyjny.

Produkcji podjęła się odpowiedzialna za brzmienie III i Cleopatry – Simone Felice, a nagrania odbyły się w Baron’s Sun Mountain Studios. Co ciekawe, tytułowy singiel był już ukończony po jednym dniu. Resztę albumu zespół zarejestrował podczas dwóch sesji nagraniowych, które odbyły się na początku zimy i wiosny 2021 r.

The Lumineers – Brightside

Surowość, prostota i zróżnicowanie

Brightside to album na wskroś lumineersowy. Przez całe pół godziny trwania nagrania otaczają nas szorstkie, folk-rockowe brzmienia gitary, sparowane z klimatycznym, starym pianinem. Wszystko to przyprawione ochrypłym głosem Wesleya Schultza daje nam standard The Lumineers. Surowy charakter muzyki był od zawsze rozpoznawalną cechą zespołu – tak jest i w Brightside.

Miejscami nieczyste zaciągnięcia wokalisty w Never really mine czy naturalnie brzęczące struny gitary w A.M. radio. Za to w Where we are możemy usłyszeć dźwięk stukających o struny młoteczków analogowo nagrywanego pianina, przypominający uderzanie deszczu o parapet. Wszystkie te niuanse nadają muzyce Lumineersów drugiego wymiaru, w który zanurzamy się coraz bardziej z każdym kolejnym dźwiękiem. Zespół nie odmówił nam tego i w tym przypadku.

Z czystym sercem można przyznać, że każdy znajdzie w tym albumie coś dla siebie. Mamy tutaj wesołe i podnoszące na duchu utwory jak Birthday czy Where we are. Znajdzie się też – o dziwo lekko elektroniczna – nastrojowa i powściągliwa ballada Remington. Na zakończenie albumu dostajemy mocne i rytmiczne uderzenie pianina i bębnów w Reprise.

Krążek klamrą zamyka fraza „I’m headed for the brightside, baby, tonight”. Różnorodność, jakiej doświadczamy przy odsłuchu, nie zmienia faktu, że całościowy wydźwięk jest bardzo pozytywny. A jak to wygląda z tekstami?

The Lumineers – Where we are

Liryczne pocieszenie

The Lumineers zawsze byli świetnymi tekściarzami, a z wersów ich piosenek sączy się nie jedna mądrość. Również w tym wypadku teksty utworów z Brightside nie zawodzą. Muzycy postanowili nie tylko sięgać do szczytów list notowań, ale przede wszystkim dedykować ten album swoim fanom. Podnoszące na duchu, ale też miejscami melancholijne i łapiące za serce frazy, mają za zadanie wesprzeć nas w trudnym czasie pandemii.

W utworze Rollercoaster stykamy się z wersem: „Sittin’ on a rollercoaster, holdin’ on for dear life” – pełniącym metaforę obecnych realiów. Nie zabrakło też miłosnych poematów, jak np. Never really mine, który jest chyba najbardziej chwytającym za serce fragmentem tej trzydziestominutowej wędrówki. Znajdziemy tu też autotematyczne refleksje (Big Shot) czy po prostu wpadające w ucho Birthday.

The Lumineers – Big shot

Brightside lekarstwem na nasze czasy

Trzeba przyznać, że mamy do czynienia chyba z najweselszym z albumów The Lumineers. Niestety też z najkrótszym. Artyści postanowili pójść w ślady Cleopatry i nie przekroczyć progu czterdziestu minut, co jest niemałym rozczarowaniem. Niemniej jednak grupa zaoferowała nam porządną dawkę pozytywnej energii, w nie aż tak pozytywnych czasach. Muszę szczerze przyznać, że krążek robi bardzo pozytywne wrażenie i, mimo że po raz enty, słucha się go z wielką przyjemnością. Jeżeli jeszcze nie mieliście okazji poznać Lumineersów, można ze spokojem zacząć od tej pozycji. Z pewnością wprowadzi was skutecznie w magiczny świat tego zespołu.

Po więcej ciekawych tekstów ze świata kultury zapraszamy tutaj –> https://meteor.amu.edu.pl/programy/kultura/